Z informacji posiadanych przez mundurowych wynikało, że mieszkaniec gminy Tczów może posiadać przedmioty pochodzące z poszukiwania zabytków bez wymaganego zezwolenia.

Przypuszczenia te potwierdziły się w środę.

W domu mężczyzny zabezpieczono unikatowe przedmioty, jak toporek pochodzący z epoki średniowiecza oraz kilkadziesiąt monet różnego rodzaju"

– poinformował dziś rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Zwoleniu asp. Krzysztof Gregorczyk.

Jak się okazało, mężczyzna prowadził poszukiwania przez ostatnie kilka lat. Kolekcja przedmiotów w całości została zabezpieczona i przekazana do sprawdzenia przez specjalistę.

Zgodnie z Ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Nawet 8 lat więzienia może grozić za uszkodzenie stanowisk archeologicznych.

Prowadzenie poszukiwań zabytków może się odbywać na podstawie pozwolenia wydanego przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dokument ten wydaje się na wniosek osób fizycznych albo jednostek organizacyjnych zamierzających prowadzić poszukiwania, musi być zgłoszony do wojewódzkiego konserwatora zabytków lub do dyrektora urzędu morskiego właściwego dla miejsca prowadzenia poszukiwań.

Zgodnie z prawem, wszelkie pozyskane w trakcie poszukiwań zabytki archeologiczne stanowią własność Skarbu Państwa i muszą zostać niezwłocznie przekazane wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków. Również pozostałe kategorie zabytków, znalezione w takich okolicznościach, że poszukiwanie właściciela byłoby oczywiście bezcelowe, stają się własnością Skarbu Państwa, a znalazca obowiązany jest je niezwłocznie wydać właściwemu staroście.