Wstępny plan przywracania ruchu lotniczego w Polsce zakłada, że loty międzynarodowe z naszego kraju miałyby wrócić najpewniej na początku lipca. Jak wynika z informacji Fly4free.pl taka data padła na spotkaniu prezesa ULC z przedstawicielami polskich lotnisk. Na początek polecimy jednak jedynie w wybranych kierunkach, a do tego w zupełnie nowym reżimie sanitarnym.

Z informacji portalu wynika, że (choć ostateczna decyzja odnośnie terminu zniesienia zakazu lotów należy do rządu) w pierwszej kolejności loty zostaną wznowione m.in. do Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Chorwacji. Wstępnie jest zaś mowa o tym, że na początku nie będzie mogli polecieć do Portugalii, Hiszpanii, Włoch i Wielkiej Brytanii, choć ta decyzja może się jeszcze zmienić.

Powrót do latania oznacza jednak ogromne zmiany dla pasażerów, które dotyczyć będą właściwie każdego aspektu naszej podróży. W czwartek EASA, czyli unijna agencja ds. bezpieczeństwa lotniczego, opublikowała raport z szeregiem wytycznych dla lotnisk i linii lotniczych, które muszą je uwzględnić przed wznowieniem lotów.

Wtorkowe ogłoszenie przez LOT wznowienia połączeń krajowych to dopiero początek drogi prowadzącej do wznowienia ruchu lotniczego w Polsce, bo kluczowe i tak będzie wznowienie lotów międzynarodowych z i do naszego kraju. Obecnie decyzją rządu obowiązuje zakaz lotów pasażerskich z i do Polski do 23 maja. Do 12 czerwca natomiast obowiązują restrykcje przy przekraczaniu granicy. Kiedy więc znów polecimy? Z informacji Fly4free.pl wynika, że najbardziej prawdopodobny termin to początek lipca – taka data padła podczas spotkania prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego z zarządzającymi polskimi lotniskami. Oczywiście, wszystko może jeszcze się zmienić (chodzi tu choćby o ewentualny wzrost liczby zakażeń koronawirusem), ale wszystko jest na dobrej drodze – oto szczegóły mapy drogowej powrotu do latania, nakreślone przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Jak mówił portalowi jeden z uczestników spotkania, omawiano na nim nowe wytyczne EASA, czyli Agencji UE  ds. Bezpieczeństwa Lotniczego, związane z planowanym wznowieniem lotów w Europie. Dokument ten, który wkrótce zostanie oficjalnie opublikowany, zawiera rekomendacje, które pozwolą zapewnić bezpieczeństwo pasażerów i przedstawicieli branży lotniczej, aby ograniczyć ryzyko zarażenia koronawirusem na lotnisku i w samolocie. Szczegółowych zmian jest bardzo dużo – zakładają one m.in. zakaz wstępu do terminala dla osób postronnych (tylko pasażerowie z ważnym biletem), obowiązek pomiaru temperatury i posiadania kamer termowizyjnych czy zapewnienie dystansu między pasażerami.

Loty krajowe mają być swego rodzaju testem dla portów lotniczych, po którym nastąpi
certyfikacja lotnisk, czyli sprawdzenie, jak poradziły sobie ze wznowieniem nowych wytycznych. Następny krok to wznowienie lotów międzynarodowych. Na początku lipca niemal na pewno nie będzie zgody na loty do Włoch, Hiszpanii i Portugalii oraz Wielkiej Brytanii, oczywiście ze względu na dużą liczbę zachorowań w tych krajach.

To kolejna rzecz, która zapewne nie spodoba się tanim przewoźnikom takim jak Ryanair czy Wizz Air, dla których lwia część oferty to właśnie loty do tych krajów. Oznacza to też duży kłopot dla małych lotnisk, które niemal w całości opierają się na trasach „emigracyjnych”. Tak jak choćby lotnisko w Szymanach, dla którego najważniejsze trasy to połączenia Wizz Aira i Ryanaira do Londynu.

Szacujemy, że w lipcu obsłużymy ok. 10 procent pasażerów, których mieliśmy w analogicznym miesiącu rok temu. W sierpniu z kolei zakładamy, że będzie to 20 procent ruchu zeszłorocznego, we wrześniu 30 i tak stopniowo miesiąc po miesiącu liczba pasażerów będzie stopniowo rosła

mówi w rozmowie z Fly4free.pl Marcin Danił, wiceprezes lotniska w Modlinie.


Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl