Ekstraklasa i pozostałe polskie ligi pauzują od ponad dwóch miesięcy z powodu pandemii. Rozgrywki najwyższej dywizji mają być wznowione w ostatni weekend maja. Na razie mecze mają się odbywać przy pustych trybunach. W Bundeslidze - której restart odbył się tydzień temu - brak kibiców wyraźnie wpływa na odbiór spotkań. Niemcy wpadli nawet na pomysł, by trybuny obsadzić kartonowymi wizerunkami fanów.

Być może w Polsce będzie inaczej. PZPN przesłał w czwartek szefowi rządu dokument, który nakreśla zasady umożliwiające stopniowy powrót kibiców na stadiony.

Polska stałaby się prekursorem w tej dziedzinie, który jako pierwszy w Europie, a być może i na świecie, zmierzyłby się z takim wyzwaniem. To z kolei postawiłoby nasz kraj oraz polską piłkę nożną w bardzo pozytywnym świetle, jeśli chodzi o walkę z pandemią oraz powrót społeczeństwa do funkcjonowania w normalnych warunkach

- napisał Zbigniew Boniek w liście do premiera, cytowanym przez Interię.

Pierwszy etap zakładałby wpuszczenie na stadion liczby osób nie większej niż 20 procent całkowitej pojemności stadionu i jednocześnie nie większej niż 999 osób, aby nie nadać wydarzeniu statusu imprezy masowej. Kibiców obowiązywałyby oczywiście rygorystyczne przepisy sanitarne. Musieliby m.in. mieć na twarzy maski lub przyłbice i nosić rękawiczki. Na stadion nie wpuszczano by fanów drużyny gości.