Film "Przepis na sukces..." to opowieść o Marianie Dąbrowskim – człowieku, który stworzył najpotężniejszy koncern prasowy w przedwojennej Polsce. Zaczynał od bulwarówki, którą później przekształcił w "poważny" dziennik niejako "wychowując sobie" czytelnika. Zatrudnił sieć korespondentów (w tym także zagranicznych) i to oni nadawali ton dziennikarstwu informacyjnemu. Stworzył własną stację nasłuchu w kilku językach, która pracowała całą dobę. Dzięki temu „Ilustrowany Kurier Codzienny” mógł się poszczycić najświeższymi informacjami z całego świata. Jako pierwszy wprowadził przesyłanie zdjęć prasowych drogą radiową. Dąbrowski nie zawsze grał czysto.

Wykorzystywał nawet wojskowy nasłuch do przechwytywania najświeższych informacji, by zawsze być o krok przed konkurencją. Stał się prekursorem na rynku, jeśli chodzi o tworzenie magazynów tematycznych, także prasy kobiecej, był też znakomitym dziennikarzem, miał świetny instynkt i „nosa” do dobrych tekstów i dobrych autorów. Politycznie lawirował tak, aby zwiększyć potęgę swojego wydawnictwa, nigdy jednak nie zwalniał pracowników ze względów politycznych.

W historii Polski niewiele jest osób, które swoim życiem zaświadczają, że chcieć to móc. Dąbrowski dosłownie z niczego stworzył najpotężniejszy koncern pasowy przedwojennej Polski i jeden z największych w ówczesnej Europie. Ale przede wszystkim był wyśmienitym przedsiębiorcą i to bez formalnego wykształcenia w tej dziedzinie. Dzisiaj takich ludzi nazywa się „self-made-man”.

Przez przypomnienie życia i dorobku Dąbrowskiego autorzy filmu chcą ukazać przedwojenną Polskę jako kraj, w którym można było odnieść sukces finansowy i prestiżowy zaczynając od zera. Niestety wybuch wojny zniszczył imperium. Dąbrowski do 1958 roku pozostał w USA, na Florydzie, gdzie prowadził życie ubogiego emeryta.

Produkcja: Muzeum Historii Polski, Telewizja Polska, FINA, 2018