Z powodu dużego zainteresowania pożyczkami płynnościowymi, ich budżet wzrośnie o 150 mln zł, do 550 mln zł - poinformował Bank Gospodarstwa Krajowego oraz resort funduszy i polityki regionalnej. Pożyczki przeznaczone są dla firm dotkniętych skutkami pandemii.

Pożyczki płynnościowe z Programu Inteligentny Rozwój przeznaczone są dla mikro, małych i średnich firm dotkniętych skutkami pandemii koronawirusa. Są one nieoprocentowane i udzielane przez instytucje współpracujące z BGK. Zostały uruchomione pod koniec kwietnia w ramach Funduszowego Pakietu Antywirusowego, a ich budżet wynosi 400 mln zł. Środki pochodzą z UE.

Minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak poinformowała, że z powodu ogromnego zainteresowania pożyczkami, zdecydowano się zwiększyć ich budżet o ponad jedną trzecią, czyli o 150 mln zł.

- Zapewniam, że nie jest to nasze ostatnie słowo. W razie potrzeby możemy jeszcze zwiększyć pulę

zadeklarowała minister.

Dyrektor zarządzający pionem funduszy europejskich w BGK Paweł Chorąży wyjaśnił, że instytucje, z którymi bank współpracuje, zaczęły przyjmować wnioski o pożyczki w ostatnich dniach kwietnia.

- W ciągu kilku dni, z powodu ogromnego zainteresowania pożyczką płynnościową, trzech pośredników finansowych chwilowo zawiesiło przyjmowanie wniosków - Stowarzyszenie Centrum Rozwoju Ekonomicznego Pasłęka, Lubelska Fundacja Rozwoju i Krajowe Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości - poinformował Paweł Chorąży. Dodał, że złożone wnioski kilkukrotnie przekroczyły środki przyznane na ten cel.

- Z ostatnich danych wynika, że pośrednicy otrzymali 430 wniosków na ponad 270 mln zł, co przekracza budżety, którymi dysponowali w związku z programem

wskazał.

Chorąży zapowiedział, że pożyczki płynnościowe będą bardziej dostępne dla firm.

- Już uruchamia je kolejnych pięć instytucji finansujących w 10 województwach, a w najbliższych dniach dołączą następni pośrednicy w pozostałych regionach. Dzięki temu proces obsługi wniosków będzie mógł przebiegać szybciej - tłumaczył.

Resort funduszy i polityki regionalnej zwrócił uwagę, że pożyczki płynnościowe związane z pandemią koronawirusa są bezkosztowe, a spłata pieniędzy, które firma dostanie, może być rozłożona nawet na 6 lat. Wysokość pożyczek jest zróżnicowana i uzależniona od jasno określonych kryteriów - może to być dwukrotność zeszłorocznych płac, 25 proc. zeszłorocznych obrotów lub kwota potrzebna do utrzymania płynności przez najbliższe 18 miesięcy. Wypłacane pożyczki wynoszą od kilkudziesięciu tysięcy do 15 mln zł.

Przedsiębiorca uzyskując pożyczę płynnościową może ją przeznaczyć na bieżącą działalność, np. na pensje, raty leasingowe, opłaty za towar i paliwo.

Pożyczka jest połączona z dotacją, która pokrywa w całości koszty oprocentowania, więc przedsiębiorca spłaca wyłącznie kapitał.

Ministerstwo wymienia też inne udogodnienia: półroczną karencję w spłacie, możliwe dwumiesięczne wakacje kredytowe czy brak wymogu wkładu własnego.

Minister Jarosińska-Jedynak przypomniała, że pożyczki płynnościowe można łączyć z innymi rozwiązaniami oferowanymi filmom w rządowej Tarczy Antykryzysowej. 



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl