„Nawet w 10 lat od tej tragedii rana w sercu narodu polskiego jest nadal żywa” – napisał prezydent Czech w liście poświęconym rocznicy katastrofy smoleńskiej. Podkreślił, że osobiście odczuł "siłę tej tragedii" - „największej w najnowszych dziejach Polski” - na Placu Piłsudskiego w Warszawie podczas składania kwiatów w maju 2018 r. pod pomnikiem ofiar.

Zeman zadeklarował, że wspólnie z prezydentem Dudą i milionami Polaków na świecie przyłączy się do uczczenia pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych ofiar katastrofy.

Zeman wystosował także list dotyczący 80. rocznicy zbrodni katyńskiej.

„Zapewniam, że nawet po 80 latach ta zbrodnia nie została zapomniana” – napisał czeski przywódca. Mord ten nadal wywołuje oburzenie, podobnie jak wszystkie zbrodnie popełnione przez reżimy totalitarne - zaznaczył.

”Naszym wspólnym obowiązkiem jest strzec wolności i demokracji, aby takie przestępstwa nigdy się nie powtórzyły”

- oświadczył. Dodał, że w związku z rocznicą on sam i naród czeski w milczeniu jednoczą się z Polakami.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.
Wiosną 1940 r. NKWD - policja polityczna ZSRS - wymordowała blisko 22 tys. obywateli RP, w tym 14,5 tys. jeńców wojennych - oficerów służby czynnej i rezerwy, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej, KOP, straży więziennej - z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez ZSRR wschodniej części Polski. Jeńców z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, tych ze Starobielska - w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa - w Kalininie (dzisiejszy Twer, pochowani w Miednoje). Egzekucje więźniów przeprowadzano w więzieniach w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu.