Dzisiaj o godz. 14:00 rozpocznie się posiedzenie Sejmu, które będzie dotyczyło zmian regulaminu Sejmu. Posłowie będą pracowali w kilku salach.

Mimo stanu zagrożenia epidemicznego, jaki jest w Polsce, za tradycyjnym posiedzeniem Sejmu opowiedziała się Koalicja Obywatelska i Konfederacja.

W ocenie wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS, Marka Suskiego, z którym rozmawiała Niezalezna.pl "działanie PO i Konfederacji jest celowe".

To nie tylko brak rozsądku, ale działanie celowe na to, żeby zdestabilizować państwo. W związku z tym trudno tutaj znaleźć jakieś inne słowa niż brak odpowiedzialności ze względu na swoje interesy polityczne, bo przecież w Parlamencie Europejskim PO zgodziła się na rozwiązania tego typu, a w Polsce nie, więc jest gorsza dla swoich obywateli, swoich posłów i swoich pracowników Sejmu, niż dla pracowników PE i obywateli UE.
To pokazuje, że ta partia ma naprawdę bardziej na uwadze interesy UE niż Polski

- dodał Marek Suski.

Dopytywany, ilu posłów PiS weźmie udział w dzisiejszym posiedzeniu, powiedział, że "zdecydowana większość".

Kilka osób nie weźmie udziału w tym posiedzeniu. Sytuacja jest taka, że kilku posłów jest w kwarantannie, oni w związku z tym nie przyjadą. Jest kilka osób, które mają choroby, w przypadku zarażenia koronawirusem powodują bardzo duże niebezpieczeństwo, no bo nie będziemy swoich kolegów i koleżanek narażać na takie niedogodności i niebezpieczeństwo, na jakie swoich posłów naraża PO

- mówił.

Zobaczymy, ile osób z PO przyjedzie na to posiedzenie, bo jednocześnie słyszałem, że mają jakieś apele, żeby zerwać kworum. Gdyby tak zrobili, to byłoby jasne, że to plan niszczenia Polski, bo inaczej nie da się tego określić

- dodał Suski.