Aby państwo mogło spełniać swoją funkcję, musi być dobrze zorganizowane, muszą nim zarządzać ludzie wyposażeni w kompetencję i dobrą wolę. Tacy, którzy rozumieją potrzebę chwili i w obliczu największych wyzwań, potrafią stanąć na wysokości zadania. Przede wszystkim rolą państwa jest troska o bezpieczeństwo jego obywateli. Władza, która widzi zagrożenie, reaguje mając przed oczami zasadę dobra wspólnego. Podjęte przez nią działania muszą mieć zatem charakter długofalowy i stabilizujący. W odniesieniu do kwestii ekonomicznych decydenci polityczni zatroszczyć się powinni, w miarę możliwości, o wzrost dobrobytu społecznego. W ramach gospodarki rynkowej filarem tego dobrobytu jest przedsiębiorczość, swobodna wymiana towarów i usług, dla której państwo stwarza warunki regulacyjne, dbając np. o to, aby nie doszło do wypaczenia mechanizmu rynkowego poprzez monopole czy oligopole. 

Zdarzają się jednak sytuacje ekstremalne; wojna, kataklizm czy, tak jak teraz, epidemia. Wówczas pewne normalne zasady funkcjonowania wspólnoty zostają zawieszone, w tym także ograniczeniu, a często niemal zawieszeniu ulega swoboda działalności gospodarczej. Wszystko to odbywa się jednak w ramach celu wyższego, jakim jest wspomniane wcześniej dobro wspólne. Państwo ma wówczas prawo wymagać od obywateli więcej niż zwykle, ale nie dlatego, że ma taką ochotę, tylko dlatego, że chce ich chronić. Ta troska musi jednak być roztropna, nie można np. zakazać firmom działania i w ten sposób zarobkowania i jednocześnie wymagać od nich spełniania publicznoprawnych zobowiązań jak płacenie składek czy podatków. Jeśli ponosimy jakiś ciężar i decydujemy się na wyrzeczenia, to jesteśmy w tym razem, zarówno państwo, jak i jego obywatele, w tym przedsiębiorcy. Chodzi nie tylko o pewien rodzaj idealizmu, owa solidarność ma także charakter praktyczny. Dzięki niej dochodzi do zachowania ekonomicznego fundamentu gospodarki, jakim w każdym kraju działającym na zasadach wolnego rynku jest aktywność gospodarcza i przedsiębiorcy. 

Dostrzeganie tego kontekstu epidemii koronawirusa obserwujemy w wielu krajach świata. Władze, w tym nasze, rozumieją, że czeka nas gigantyczny kryzys, że świat, jaki znamy, może na długo nie wrócić. I do tych realiów dostosowują swoje działania. Pakiety pomocowe dla przedsiębiorców nie mają precedensu, w grę wchodzą gigantyczne sumy, zawiesza się pobór danin publicznych, uruchamia darmowe kredyty i pożyczki, państwo współfinansuje miejsca pracy i zmniejsza wymogi regulacyjne. Mamy prawo oczekiwać i jestem głęboko przekonany, że się nie zawiedziemy, iż podobne działania zostaną podjęte także w Polsce. Rozszerzanie ochrony tarczy antykryzysowej, jakie miało miejsce w ostatnich dniach, to wyraźny dowód na to, że idziemy w dobrym kierunku. Widać tutaj siłę współpracy najważniejszych instytucji państwa, ogromną pozytywną rolę odegrał prezydent Andrzej Duda. Nie będą jednak odosobniony, jeśli powiem, że owo wsparcie powinno pójść jeszcze dalej. Jeśli mają być zachowane miejsca pracy dające godne życie polskich obywateli, nasze rodzime firmy muszą wiedzieć, że państwo zrobi, co w jego mocy, aby im pomóc. Liczne postulaty zawierają propozycje przygotowane w ramach Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku małych i średnich przedsiębiorców. Gorąco zachęcam rząd, aby się uważnie z nimi zapoznał i uwzględnił w planach legislacyjnych. To rozwiązania rozsądne i na miarę obecnych wyzwań, z których skutkami mierzyć się będziemy przez kolejne miesiące, a może nawet i lata. 

Szczególna rola spółek skarbu państwa

Warto także odnieść się do kwestii, której w debacie publicznej brakuje. Chodzi mi o rolę państwowych spółek w przywracaniu gospodarki do normalności. Od wielu lat neoliberałowie i zwolennicy państwa minimum apelowali o wyprzedaż majątku narodowego, w tym także podmiotów o strategicznym znaczeniu z sektora paliwowego czy energetycznego. Obecnie okazuje się, że te spółki mają niezwykle ważną do spełnienia funkcję, warto zauważyć, że dotąd przeznaczyły już 70 milionów złotych na walkę z koronawirusem. Trzeba docenić wkład i wskazać z nazwy choćby PGE, KGHM czy Orlen angażujące swoje zasoby i środki w interesie ogółu. 

Okazuje się, że aktywa będące pod kontrolą państwa, to nie tylko czysty biznes i zysk wykazywany w sprawozdaniach finansowych. To także misja, szczególne zadanie, którego spełnienie wymagane jest w takich sytuacjach jak obecna. Uważam, że nie kończy się ona na tym, co już zrobiono. Minister aktywów państwowych wskazuje, że spółki z udziałem skarbu państwa mają ze sobą współpracować. Ja także tak uważam. Sądzę, że wyrazem tej współpracy powinno być podpisanie paktu dla gospodarki, którego sygnatariuszami powinny być Spółki Skarbu Państwa. Na czym ten pakt powinien polegać? Przede wszystkim na skoordynowanych działaniach pod roboczą nazwą „duzi dla małych”. Wielkie podmioty państwowe mają zasoby i kapitał, aby poradzić sobie z ekonomicznymi skutkami epidemii. Takiej możliwości nie ma natomiast wiele firm mniejszych  i średnich. Trzeba do nich wyciągnąć pomocną dłoń. W pakcie dla gospodarki należy zaplanować skoordynowany zestaw rozwiązań angażujących i wykorzystujących potencjał firm z sektora MŚP. Wielkie państwowe podmioty, aby się rozwijać, muszą inwestować. Warto, aby nakłady inwestycyjne poprzez system zamówień publicznych trafiały do polskiego kapitału, który obecnie tak dramatycznie przeżywa walkę z wirusem. Wiem, że na przeszkodzie stoją unijne regulacje, ale właśnie teraz mamy argumenty, aby zawiesić ich funkcjonowanie i zaangażować posiadane środki w ratowanie tkanki naszej gospodarki, jaką są właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa. 

Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której Polska gospodarka – będąca w ostatnim czasie w tak spektakularnej fazie rozwoju i wzrostu – dozna tragicznego w efekcie załamania, co spowodować może daleko idące negatywne skutki demograficzne, społeczne i ekonomiczne. Jeśli chcemy tego uniknąć, potrzebujemy zdecydowanej reakcji państwa. Stąd mój apel do rządzących, aby doceniając powagę sytuacji, nie szczędzili sił i środków. Mamy możliwości, aby pomóc polskim przedsiębiorcom. Posiadamy po temu zarówno instytucje, jak i pieniądze. Wszystkie ręce są teraz potrzebne do pracy, stąd jeszcze raz zachęcam do mądrego wykorzystania siły państwowych spółek. W naszej propozycji „duzi dla małych” widzimy w tej kryzysowej sytuacji szansę na zintegrowanie działań polskich dużych przedsiębiorstw, w tym tych z kapitałem Skarbu Państwa, z sektorem MŚP, co – jestem przekonany – skutkować będzie wyjściem przez nas obronną ręką z całej tej jakże trudnej sytuacji.  All hands on board!