Julian Aleksandrowicz, wielki krakowski uczony, apelował do rządu Izraela o utworzenie Kapituły dla „Komandorii Człowieczeństwa, którą nagradzano by Ludzi Prawdziwych za heroiczne decyzje o pomocy zagrożonym, mimo grożącego ze strony okupanta niebezpieczeństwa”.

Może warto dziś zwrócić więcej uwagi na ten głęboko humanitarny aspekt ich wspomnień. Julian Aleksandrowicz pisał w 1961 roku do szefa rządu państwa Izrael, w przededniu procesu Eichmanna, w następujący sposób:

„Piętnowanie zła zyska na swym ciężarze, o ile dokona się go na tle nagradzania istniejących w ludziach walorów humanistycznych, a więc szlachetności, dobra, gotowości do ofiar w imię najzaszczytniejszych ludzkich kryteriów […]. Musimy sobie uświadomić, że opinia świata, kształtująca kryteria złożoności postępowania, ma raczej tendencje do potępiania zła niż nagradzania dobra. Kryje to w sobie elementy niewłaściwe wychowawczo. […] Jesteśmy przeświadczeni, że napiętnowanie zła, którego wyrazem będzie proces, nie przyniesie dydaktycznego efektu w całej pełni, gdy jednocześnie nie wytoczy się przed światem dokumentacji Dobra. Realizację tego projektu wyobrażam sobie przez stworzenie Kapituły na przykład Komandorii Człowieczeństwa, lub czegoś podobnego”.( cyt. Nasza Gmina 09. 2013)

W 1963 roku rząd Izraela podjął decyzję o utworzeniu medalu dla „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, którym do dziś odznaczono ponad 25 000 ludzi. Być może J. Aleksandrowicz ma swój udział w powstaniu tego medalu, tego nie wiemy, ale wiemy na pewno, że jego głęboka humanistyczna myśl wyrosła z pamięci o stosunku człowieka do człowieka, wyrażającego się życzliwością, a nawet heroiczną pomocą, jaką udziela mocny – słabszemu.