Ks. prałat Piotr Pawlukiewicz, ceniony duszpasterz, kaznodzieja i rekolekcjonista, kapłan archidiecezji warszawskiej zmarł w nocy z piątku na sobotę w wieku 60 lat. 

Ze względu na wprowadzone obostrzenia administracyjne środowa Msza św. pogrzebowa ks. Piotra Pawlukiewicza o godz. 11. w kościele Nawiedzenia NMP odbędzie się tylko z udziałem najbliższych.

Będzie jej przewodniczył kard. Kazimierz Nycz wraz z abp. Józefem Górzyńskim, metropolitą warmińskim, kolegą seminaryjnym ks. Pawlukiewicza z tego samego rocznika święceń kapłańskich.

Tymczasem we wtorek wieczorem odbyła się Msza święta oraz modlitwa różańcowa w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza, których transmisję można było obejrzeć na kanale Archidiecezji Warszawskiej w serwisie YouTube.

Mszę poprowadził bp Rafał Markowski.

Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii Chrystusowej. Myślę, że te słowa św. Pawła Apostoła mogły być mottem i w zasadzie całą istotą życia kapłańskiego księdza Piotra Pawlukiewicza. Powołany przez Chrystusa do kapłaństwa, podjął to powołanie i przez 35 lat wiernie swoją posługę pełnił oddając się bez reszty sprawowaniu sakramentów świętych i przede wszystkim - głoszeniu Słowa Bożego, a miał do tego niezwykły dar. Dzisiaj sprawując tę Najświętsza Ofiarę, dziękujmy Bogu za jego życie (...) za całe dobro, jakie podczas jego posługi się dokonało. Tego dobra nie jesteśmy w stanie ani zmierzyć, ani ocenić, ani ująć w jakiekolwiek statystyki, bowiem jest to dobro duchowe, które zna tylko Bóg i ci wszyscy, którzy doznali posługi księdza Piotra, jego przewodnictwa i opieki kapłańskiej

- mówił bp Rafał Markowski.

Poniżej przejmujące pożegnanie wygłoszone przez księdza Henryka Zielińskiego, redaktora naczelnego tygodnika „Idziemy”, przyjaciela śp. księdza Piotra Pawlukiewicza:


Piotrze, 

Przez pierwsze miesiące naszego pobytu w seminarium byłeś naszym priorem. To znaczy, że choć byłeś najmłodszy z nas, to jako pierwszy rozpoznałeś swoje powołanie i jako pierwszy wszedłeś na drogę jego spełnienia. Jako pierwszy przyszedłeś do seminarium. W wielu sprawach byłeś pierwszy. To Ty zwykle przemawiałeś na pogrzebach naszych kolegów, rodziców, krewnych.

Na jednym z takich pogrzebów użyłeś porównania o gołębiach, innych ptakach, które żyją w podziemiach Dworca Centralnego i nie znają innego świata, jak tylko ten - świat sztucznych jarzeniówek, świat podziemnego dworca. Nie znają, bo nie mają odwagi, żeby wlecieć w ciasny, nieoświetlony tunel schodów i nawet nie wiedzą, że za parometrowym sklepieniem, trochę powyżej, jest inny świat, gdzie świeci słońce, gdzie wszystko jest rzeczywiste a nie sztuczne, nienaturalne. I mówiłeś, że nasze życie podobne jest właśnie do życia tych ptaków. 

Boimy się wejść w ciemny tunel śmierci, choć Chrystus mówił, że prawdziwy świat jest dopiero potem. Prawdziwa rzeczywistość, ta najpiękniejsza rzeczywistość, jest dopiero potem. Ty ten prawdziwy świat, tę rzeczywistość, tę światłość wiekuistą już oglądasz. A my coraz bardziej uświadamiamy sobie, że jesteśmy w jakimś sztucznym świecie, że jesteśmy w jakimś ciemnym tunelu. 

Nigdy nie myślałem, że Twój pogrzeb będzie się odbywał przy prawie pustej świątyni. Myślałem, że jeśli cokolwiek będzie z Tobą (bo już byłeś słaby od dawna), to że zejdzie się tu cala Warszawa, a może i z Polski pielgrzymki przyjadą. A stało się inaczej. Bóg chciał od Ciebie wszystkiego. "Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu Imieniu daj chwałę". 

Piotrze, pokłoń się Wiecznemu Kapłanowi, za którym poszliśmy. Pokłoń się i uproś każdemu z nas, przede wszystkim kapłanom w Polsce, dar wierności Chrystusowi aż do śmierci. Byłeś pierwszy - pozdrów Tadzia, pozdrów Marcina, pozdrów innych naszych kolegów. A nade wszystko upadnij do stóp Chrystusowi Panu, Temu za którym wszyscy poszliśmy, i uproś nam dar wierności. Będziemy o Tobie pamiętać, Ty pamiętaj o nas. 


Ks. Pawlukiewicz zostanie pochowany na Cmentarzu Powązkowskim, w grobowcu kapłanów Archidiecezji Warszawskiej.

Archidiecezja przekazała, że "metropolita warszawski zaprosił wszystkich chcących pożegnać ks. Pawlukiewicza na Mszę św. do kościoła akademickiego św. Anny w pierwszą niedzielę po ustaniu epidemii, na godz. 15".