Skoro Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo w sprawie wątpliwości wokół oświadczeń majątkowych byłego ministra finansów i twórcy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), to oznacza, że wcześniej czy później będzie trzeba zabezpieczyć dokumenty, przesłuchać świadków i wykonać wiele innych czynności. Wczorajsze przeszukania mieszkań prezesa NIK i jego córki nie są więc zaskoczeniem. Czy faktycznie prokuratura mogła postąpić inaczej, niż wysłać tam o poranku agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego? Pewnie nie. Mecenas Marek Malecki, pełnomocnik prezesa NIK, wskazuje jednak, ze decyzja o przeszukaniu jest bezprawna. A to oznacza tylko, że to dopiero początek całej historii…