Spot zwany robdogiem, autonomiczny robot poruszający się na czterech z prędkością 1,6 m/s, przypomina wychudzonego psa i kosztuje ok. 30 tys. dol., tyle, co luksusowy samochód. Producent ogłosił, że urządzenie jest wszechstronne, stworzone zarówno dla branż przemysłowych (np. budowlanej, wydobywczej), jak i rozrywkowych.

Adam Savage jak zawsze postanowił sprawdzić, ile prawdy kryje się w zapewnieniach producenta. Wypożyczył robdoga na rok i zaczyna testować. Najpierw w rozrywce.

"To rzecz, której pragnąłem od lat", powiedział Savage. I dodał: "Czas na przygody!" Po czym zbudował maleńką rikszę, do której zaprzągł swojego Spota. Cały projekt określił jako połączenie steampunku i wesołego miasteczka.