Na antenie RMF FM, była przewodnicząca Nowoczesnej mówiła o spłacaniu długów jej partii zaciągniętych na kampanię wyborczą w 2015 roku.

Staramy się to robić (spłacać – red.). Gdy długi były zaciągane, nie byłam nawet członkiem Nowoczesnej. Jak zostałam przewodniczącą, czułam się w obowiązku, by spłacać kredyt na bieżąco. I spłacaliśmy go. Spłaciliśmy wtedy prawie milion zł naszych różnych zobowiązań

– mówiła obecna posłanka Koalicji Obywatelskiej i była przewodnicząca Nowoczesnej. – To jest scheda po byłym przewodniczącym – dodała Lubnauer.

"Niniejszym pragnę poinformować, że rozpowszechnianie podobnych do wyrażanych przez Katarzynę Lubnauer opinii przez kogokolwiek skończy się pozwem sądowym" - napisał Petru na Twitterze.

Ten wpis oraz zamieszczony wcześniej: "Przypomnę, że to zarząd zaciągał kredyt. Tak długo jak byłem szefem .N kredyt był na bieżąco spłacany (spłacono ok 1.5 mln PLN); bardzo mi przykro, że Katarzyna Lubnauer nie miała świadomości, że zadłużenie trzeba obsługiwać, a pieniądze nie biorą się z nieba" - to reakcja na wypowiedź byłej szefowej Nowoczesnej z wywiadu, udzielonego przez nią w poniedziałek radiu RMF FM.

Lubnauer oceniła, że Petru prowadził "niezbyt roztropną politykę, ponieważ chyba złe decyzje personalne i błąd ludzki spowodowały, że Nowoczesna utraciła subwencję".

Petru zamieścił w piątek na Twitterze także skan pisma wysłanego przez jego pełnomocniczkę, Izabelę Sakułę-Łuciuk, do Lubnauer, w którym wzywa ją do "niezwłocznego zaprzestania naruszeń dóbr osobistych" byłego szefa Nowoczesnej, poprzez "zaprzestanie rozpowszechniania w jakikolwiek sposób, a w szczególności publicznie, za pośrednictwem środków masowego przekazu, informacji sugerujących niewłaściwe gospodarowanie finansami partii politycznej Nowoczesna przez Petru w okresie gdy pełnił on funkcję przewodniczącego, jak również sugerujących jego odpowiedzialność za długi zaciągnięte na cele związane z kampanią wyborczą w 2015 r."

Dalej w piśmie podkreśla, że zaciągnięcie długu w 2015 r. "było niezbędne dla realizacji kampanii wyborczej" i było zgodne ze statutem partii; wskazuje też, że "nie była to samodzielna i samozwańcza" decyzja Petru.

Lubnauer odmówiła komentarza, kierując do rzeczniczki partii, Pauliny Hennig-Kloski. Ta z kolei powiedziała, że według jej wiedzy, Lubnauer uważa, że wpisy Petru są absurdalne.

Prawda jest taka, że do czasu objęcia władzy w Nowoczesnej przez Katarzynę Lubnauer te wszystkie długi, które pozostały do spłaty w Nowoczesnej, narastały i było to w czasie, gdy przewodniczącym partii był Ryszard Petru. Po przejęciu władzy przez Lubnauer długi się tylko zmniejszały - jakieś zobowiązania zaległe itd. Więc pod tym kątem patrząc, sama mogę powiedzieć, że wszystko, o czym mówiliśmy dotychczas w mediach, to się zgadza - od dwóch lat, gdy szefową Nowoczesnej była Katarzyna Lubnauer, partia nie podejmowała żadnych zobowiązań, których by nie regulowała na bieżąco

- powiedziała Hennig-Kloska.

Ryszard Petru był założycielem i liderem Nowoczesnej. 31 maja 2015 r. odbył się w Warszawie kongres założycielski Stowarzyszenia NowoczesnaPL; 25 sierpnia zarejestrowana została partia o nazwie Nowoczesna Ryszarda Petru, która w wyborach parlamentarnych 2015 r. zdobyła 7,6 proc. głosów, co dało jej 28 mandatów w Sejmie. Dwa lata później Petru stracił przywództwo na rzecz Lubnauer; 11 maja 2018 r. opuścił partię.

W grudniu 2018 r. zarząd Nowoczesnej przyjął dymisję Michała Pihowicza z funkcji skarbnika partii w związku z odrzuceniem przez PKW sprawozdania finansowego Nowoczesnej. PKW odrzuciła je, ponieważ partia niezgodnie z przepisami przelała pieniądze z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego, tymczasem zgodnie z Kodeksem wyborczym, pieniądze te najpierw powinny trafić na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero stamtąd przelane powinny zostać na konto komitetu wyborczego. Za przelew odpowiedzialny był Pihowicz - ówczesny skarbnik Nowoczesnej - który był także pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego partii w kampanii wyborczej 2015 r.