W piątek gliwicka komenda zamieściła film, na którym zarejestrowano pościg. Zachowanie młodego kierowcy policjanci porównują do filmów akcji i gier komputerowych.

Wieczorem na gliwickim odcinku "średnicówki" policyjne bmw grupy Speed zarejestrowało pędzące z prędkością 150 km/h audi A4, przy ograniczeniu 70 km/h.

- Mundurowi nadali sygnał świetlny i dźwiękowy do zatrzymania. Kierujący zaczął zwalniać, zjeżdżając w kierunku Sośnicy, co mogło świadczyć, że za chwilę zatrzyma się do kontroli. Nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna, chcąc zmylić policyjną załogę, zmienił nagle pas ruchu i rozpoczął ucieczkę w stronę Zabrza

- opisywali policjanci.

Kierowca audi rozpędził samochód do ok. 200 km/h, ale nie zdołał zgubić policjantów. "Na wysokości ronda Sybiraków młodemu katowiczaninowi zabrakło umiejętności: na mokrej nawierzchni stracił panowanie nad kierownicą i z impetem uderzył w bariery energochłonne. W tym momencie zakończył się pościg – zrezygnowany młodzieniec zjechał na pobocze, kończąc próbę ucieczki" – relacjonują mundurowi.

Okazało się, że mimo krótkiego stażu za kierownicą, 20-latek – mieszkaniec Katowic - w ubiegłym roku miał już zatrzymane prawo jazdy. Policjanci przypuszczają, że właśnie brak uprawnień skłonił go do próby ucieczki. Mężczyzna odpowie nie tylko za popełnione wykroczenia, ale także za ucieczkę przed radiowozem, co jest przestępstwem zagrożonym karą do pięciu lat więzienia.