„Jesteście dziś prawdziwym społeczeństwem obywatelskim. To jest prawdziwy ruch obywatelski, którego nikt nie kupił, nikt nie zastraszył, który tworzył się przez lata. Dzisiaj jest wasze święto. Dzisiaj w czasie tej demonstracji możecie pokazać, czego chce Polska. Polska chce sprawiedliwości, suwerenności, godności – i to robią dziś kluby „Gazety Polskiej” – mówił redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz do 20 tys. manifestantów. 

Autor artykułu – Hubert Kowalski, zwraca również uwagę, że uczestniczący w demonstracji obóz niepodległościowy poczuł przypływ energii, która może mieć ogromne znaczenie przed wyborami prezydenckimi.
 

Ponadto w numerze:

Artykuł Grzegorza Wierzchołowskiego pt. „Trzaskowski, miliony i tajna współpracowniczka SB. TW „Panna” z pieniędzmi na multi-kulti”.

„Niemal 2 miliony złotych warta jest umowa, jaką pod koniec grudnia 2019 roku podpisał warszawski ratusz ze Stowarzyszeniem na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego „Pro Humanum”. Prezesem stowarzyszenia jest Jolanta Lange, która jako Jolanta Gontarczyk była tajną współpracowniczką komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, inwigilującą m.in. zmarłego w dziwnych okolicznościach ks. Franciszka Blachnickiego”.
- informuje dziennikarz.

Z kolei Piotr Lisiewicz w tekście „Jak syn wychowawcy ZOMO i ORMO walczy z autorytaryzmem PiS. Maciej Gdula porzucił wolnościowy wizerunek – broni Jaruzelskiego i Putina” przybliża czytelnikom sylwetkę posła Macieja Gduli.

„Gdy 15 listopada 1985 roku na rozkaz Czesława Kiszczaka milicja aresztowała w ramach akcji „Hiacynt” tysiące homoseksualistów, jego zastępcą w MSW był Andrzej Gdula. Stał na czele Służby Polityczno-Wychowawczej, wychowującej ZOMO i ORMO. W grudniu 1988 roku na zebraniu PZPR w Ursusie Gdula-senior ostrzegał, że z kontrrewolucją, czyli działaczami KOR, władza do stołu nie usiądzie. To on przy Okrągłym Stole postawił ultimatum, że prezydentem musi zostać Jaruzelski. Jego syn Maciej Gdula pisał w „Krytyce Politycznej”, wymyślił nazwę partii Wiosna i napisał książkę o wyborcach PiS „Nowy autorytaryzm”. Po tym, gdy cztery miesiące temu został posłem, Gdula porzucił swój wolnościowy wizerunek – publicznie broni Wojciecha Jaruzelskiego i Władimira Putina. Historia rodziny Gdulów zatoczyła koło”.
- informuje Lisiewicz.

Natomiast Piotr Dmitrowicz przybliża historie największych światowych pandemii

„Osobliwa choroba o epidemicznym charakterze pojawiła się w Madrycie. Epidemia ma łagodny przebieg, wypadki śmierci nie były meldowane” – za tą niepozorną depeszą prasową nadaną z Madrytu w maju 1918 roku kryje się jeden z największych dramatów dwudziestego wieku”.
- czytamy w tekście.
 

W numerze plastusiowy komentarz Barbary Pieli

Gazeta Polska - tygodnik niepodległego Polaka