Dzień Świętego Walentego obchodzony był początkowo jako święto kościelne. Choć nie do końca wiadomo, o którego Walentego chodziło (było ich kilku na przestrzeni wieków), najpopularniejsza wersja głosi, że był to jeden z kapłanów w okresie panowania Imperium Rzymskiego.

Jak głosi historia kapłan był więziony za udzielanie ślubów żołnierzom i innym prześladowanym chrześcijanom. Romantyczny wydźwięk walentynkom nadano już pod koniec średniowiecza w Europie zachodniej, a w ok XVI wieku zapoczątkowany został zwyczaj składania sobie życzeń przez zakochanych, wręczania upominków i przesyłania kartek.

Zwyczaj ten przewędrował praktycznie cały świat i zagościł wszędzie. Do Polski trafił w połowie lat 90 i trwa do dzisiaj.

Z roku na rok coraz więcej osób sprzeciwia się komercjalizacji tego święta (a tym samym uczuć) i świadomie nie obchodzi walentynek, twierdząc, że każdy dzień jest dobrą okazją do tego, by cieszyć się miłością.

Z kolei niektórzy zbyt mocno dają się ponieść duchowi romantyzmu. Co roku z okazji dnia zakochanych do Verony, gdzie rozgrywał się najsłynniejszy Szekspirowski dramat, dociera około tysiąc kartek zaadresowanych do Julii.