Zgromadzenie parlamentarne Rady Europy w Strasburgu debatowało dziś na temat instytucji demokratycznych w Polsce.

Podczas debaty m.in. delegaci Azadeh Rojhan Gustafsson oraz Pieter Omtzigt przedstawili swoje wnioski na temat raportu Rady Europy oceniającego reformy sądownictwa w Polsce.

Gustafsson, powołując się na ustalenia Komisji Weneckiej podsumowała, że stan reformy sądownictwa oceniają negatywnie. Z kolei sprawozdawca Omtzigt podkreślał połączenie w polskim systemie prawnym funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, które jego zdaniem nie gwarantuje rozdziału władzy wykonawczej od ustawodawczej.

- Należy porównywać sytuację w innych krajach, a nie jedynie wytykać palcami Polskę. W moim własnym kraju nie ma Trybunału Konstytucyjnego, zachowajmy balans w naszej ocenie

- zaapelował w odpowiedzi niemiecki eurodeputowany Martin Hebner z grupy EC/DA.

Grecki deputowany Georgios Katroug Halos (UEL) mówił o kryzysie liberalnej demokracji oraz konieczności "obrony sędziów przed politycznymi naciskami". Z polskich deputowanych głos zabierali Krzysztof Śmiszek (Socjaliści) oraz Dominik Tarczyński i Iwona Arent (oboje EC/DA). 

Śmiszek stwierdził, że jest "przerażony łamaniem prawa osób indywidualnych i wpływowi ministra sprawiedliwości na system sprawiedliwości". Tarczyński zwrócił uwagę, że problemy z demokracją są we Francji, gdzie na ulicach bije się ludzi. - Zajmijcie się sobą. My, Polacy, mamy się dobrze - dodał. W podobnym tonie wypowiedziała się Iwona Arent.

- We Francji mamy do czynienia z łamaniem praw obywateli na ulicach, a policja tłumi protesty adwokatów przeciwko rządowej reformie. W Szwecji dochodzi do brutalnych gwałtów na kobietach i dziewczynkach. W tych krajach łamane są prawa człowieka. Dają się państwo manipulować wąskiej grupie politycznej, a wielkie niemieckie grupy kapitałowe manipulują informacjami na temat Polski

 – podsumowała swoją wypowiedź Arent.

Aleksandr Baszkin reprezentujący Federację Rosyjską stwierdził, że „reformy w Polsce nie idą w dobrą stronę”, a w „polskim systemie istnieje wiele równolegle działających struktur”. Baszkin wyraził zaniepokojenie również finansowaniem instytucji i organizacji funkcjonujących w Polsce. „Niezależność sędziów jest fundamentalnym elementem demokratycznego państwa” – podkreślał Baszkin.

W obronie polskiej praworządności podczas debaty stanął brytyjski eurodeputowany sir Edward Leigh z grupy EC/DA. Sir Leigh stwierdził, że raport „nie broni pluralizmu i różnorodności naszego kontynentu. Delegitymizuje konserwatyzm na rzecz idei liberalnych i konformizmu. To polityczny atak na konserwatywny rząd Polski.” Leigh dodał, że "to przez takie interwencje w wewnętrzne sprawy" Wielka Brytania zdecydowała się opuścić Unię Europejską.

Rada Europy planuje kontynuację debaty na temat polskich instytucji demokratycznych po południu, a następnie planuje przyjąć rezolucję w tej sprawie. O komentarz do dzisiejszej debaty spytaliśmy polskich parlamentarzystów.

- Mogę skomentować to jednym zdaniem - polska opozycja ramię w ramię z Rosją zagłosowała za rezolucją, która ma wytykać palcami Polskę

- powiedział poseł Dominik Tarczyński w rozmowie z naszym dziennikarzem.

- Jest to tylko i wyłącznie akcja PR-owa, ale to, że nie wstydzą się głosować razem z Rosją jest pewnym symbolem

- dodał.

Swoją ocenę dzisiejszego spotkania przedstawił nam także poseł Koalicji Obywatelskiej, Bogusław Sonik, który ocenił, że sama debata pokazała wyraźnie krytykę sytuacji w Polsce.

- 90 proc. zabierających głos skrytykowało sytuację i próby reformy wymiaru sprawiedliwości, stwierdzając, że stanowią one naruszenie trójpodziału władzy

- powiedział Bogusław Sonik, zaznaczając, że "zagraniczne głosy wspierające polski rząd płynęły z Węgier i Wielkiej Brytanii".