Berlin jest pierwszym miastem, w którym 16 września ub. roku Instytut Pileckiego otworzył swój zagraniczny oddział. Niemcy mogą w nim m.in. poznawać prawie nieznaną nad Renem historię Witolda Pileckiego. Wystawa, skierowana do odbiorcy niemieckiego i, szerzej, zachodniego, opowiada jednak tak naprawdę o doświadczeniu Polski podczas wojny.

Ekspozycja przypomina, że Pilecki znalazł się w Auschwitz jako ochotnik w jasno określonym celu: miał dokumentować zbrodnie III Rzeszy i informować świat o ich charakterze i skali. Przez ponad dwa i pół roku budował tam ruch oporu i przygotowywał zbrojne powstanie, wreszcie uciekł z obozu, aby osobiście zabiegać u przywódców polskiego państwa podziemnego o zniszczenie tego miejsca. W 1944 roku walczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie zaś został zamordowany przez władze komunistyczne.

Siedziba Instytutu Pileckiego w bezpośrednim sąsiedztwie Bramy Brandenburskiej ma pomóc w skutecznym popularyzowaniu polskiej historii i kultury wśród Niemców i turystów odwiedzających Berlin. W niedzielę, w przeddzień rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz, placówka zorganizowała koncert "Moim przyjaciołom - Żydom" (Meinen Freunden, den Juden). W poniedziałek szef rządu zwiedził Miejsce Pamięci i Edukacji Historycznej Domu Konferencji w Wannsee.