Niedawno ulicami Warszawy przeszedł "Marsz Tysiąca Tóg", zorganizowany pod wzniosłym hasłem "Prawo do niezawisłości, prawo do Europy". Demonstranci zebrali się przy Sądzie Najwyższym i przeszli pod Sejm. Nie zabrakło znanych m.in. z mediów sędziów - Małgorzaty Gersdorf, Igora Tuleyi czy Pawła Juszczyszyna. W tłumie można było również odnaleźć przedstawicieli środowisk LGBT, a także wielu popularnych polityków związanych z obozem obecnej opozycji.

Wśród sędziów idących na czele Marszu znajdował się tyleż znany, co kontrowersyjny sędzia Waldemar Żurek, któremu zarzucano niestosowanie się do nakazu "powściągliwości w korzystaniu z mediów społecznościowych". Okazuje się, że sędzia Żurek w świecie realnym także ma problemy z powściągliwością.

W sieci pojawiło się zdjęcie, na którym podczas "Marszu Tysiąca Tóg", uśmiechnięty od ucha do ucha pokazuje komuś obraźliwy gest środkowego palca. Znaczenia tego gestu nie trzeba raczej nikomu tłumaczyć.

Sędzia Waldemar Żurek jest jednym z najbardziej aktywnych krytyków reformy sądownictwa. W latach 2010-18 był członkiem Krajowej Rady Sądownictwa i jej rzecznikiem prasowym.