Korony są wykonane ze złoconej blachy srebrnej o wysokiej zawartości srebra. W koronie Władysława IV Wazy umieszczone są dodatkowo dwa srebrne pierścienie, a napis na jej otoku głosi: król Polski.

Insygnia królewskie były zachowane w dobrym stanie, miejscowo poprzecierane i pokryte grubą warstwą produktów korozji, które usunęliśmy. Staraliśmy się jak najmniej ingerować. Połączenia wszystkich elementów zostały wyczyszczone, a przetarcia punktowo pokryliśmy galwanicznie złotem. 

– powiedział konserwator Tomasz Trzos.

Konserwatorzy wykonali także pełną dokumentację obiektów. Insygnia grobowe powstawały przy okazji pochówku władcy – niekoniecznie były one tożsame z symbolami władzy używanymi przez króla za życia. Nie wiadomo, w jakich warsztatach powstały korony, berła i jabłko wyjęte z uszkodzonych trumien przy okazji konserwacji metalowych sarkofagów królewskich znajdujących się w katedrze na Wawelu.

Ktoś może powiedzieć, że korony grobowe powinny zostać w grobie, ale skoro sarkofagi były otwierane i tam zostały one znalezione, to jest jednak uzasadnione, żeby znalazły się w muzeum i żeby odtworzyć choćby część utraconego Skarbca Koronnego.

– mówił prof. Jan Ostrowski.

Dodał, że do naszych czasów zachowało się bardzo niewiele regaliów. Skarbiec Koronny został w 1795 r. obrabowany przez Prusaków, a drogocenne precjoza i polskie insygnia koronacyjne przewieziono do Berlina, gdzie stały się częścią skarbca Hohenzollernów. Kilkanaście lat później zostały one zniszczone – przetopione, a z kruszcu wybito złote i srebrne monety.

Dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu dr Andrzej Betlej zwrócił uwagę, że zdobienia na berle Władysława IV Wazy wskazują, że musiało ono powstać nie w momencie pogrzebu króla, ale znacznie wcześniej, być może za czasów panowania jego ojca Zygmunta III Wazy.

Ewidentnie nie jest to berło wykonane z okazji pogrzebu. Występująca na nim ornamentyka wskazuje, że powstało do roku 1630. Są tam ornamenty okuciowe, nieco zresztą wytarte, więc możemy się zastanawiać, czy nie było ono używane wcześniej.

– powiedział dziennikarzom Betlej.

Insygnia wyjęte z królewskich sarkofagów zostaną umieszczone w Skarbcu Katedralnym.

Konserwatorzy zajmą się w najbliższych miesiącach także renowacją dwóch kolejnych metalowych sarkofagów, w których pochowane są dzieci króla Władysława IV Wazy: zmarły w wieku siedmiu lat Zygmunt Kazimierz i jego siostra Maria Anna Izabela, która umarła miesiąc po narodzinach. Jak podkreśliła Agnieszka Trzos, choć sarkofagi królewicza i królewny są niewielkie, na razie trudno określić zakres prac, które trzeba wykonać. Na pewno po otwarciu i dezynfekcji zostaną on oczyszczone z wierzchnich zabrudzeń i produktów korozji – mówiła. Prace planowane są do czerwca.

W grudniu – po blisko dziewięciu miesiącach prac – do katedry na Wawelu po konserwacji wróciły bogato zdobione sarkofagi króla Władysława IV Wazy i jego żony Cecylii, wykonane w XVII wieku w warsztacie królewskiego złotnika – Jan Christian Bierpfaffa. Do tej pory w pracowni Trzosów w Tychach konserwację przeszło 13 z 16 metalowych sarkofagów polskich władców i członków ich rodzin, które znajdują się na Wawelu.