Szybko zidentyfikowaliśmy pierwsze przypadki na naszym terytorium 

- powiedziała francuska minister zdrowia podczas briefingu prasowego, dodając, że niestety prawdopodobne jest wykrycie innych przypadków w najbliższych dniach.

Minister Agnes Buzyn zapewniła, że ​​władze zrobią "wszystko, co mogą, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa".

W przypadku zarażenia z Bordeaux jest to 48-letni mężczyzna, który w czwartek przyszedł do centrum konsultacyjnego tym mieście. Mężczyzna, który dzień wcześniej wrócił z rejonu Wuhan w Chinach, kaszlał i miał gorączkę. Został izolowany zgodnie z procedurą, przewieziony karetką na oddział chorób zakaźnych Szpitala Uniwersyteckiego w Bordeaux.

Na razie nie wiadomo wiele o podparyskim przypadku.

W ostatnich dniach głośna we francuskich mediach była historia Chinki, która na Weibo (chiński odpowiednik Facebooka) chwaliła się celowym ominięciem kontroli na lotnisku. 

Tuż przed wylotem miałam lekką gorączkę i kaszel. Śmiertelnie się wystraszyłam i szybko wzięłam leki. Ciągle sprawdzałam temperaturę. Na szczęście udało mi się ją zbić i moja odprawa przebiegła gładko

 – opowiadała w sieci, gdzie zamieściła też zdjęcia z jednej w restauracji w Lyonie.

Tymczasem w Chinach trwają prace, by postawić w Wuhan specjalny szpital, który będzie tylko dla pacjentów zakażonych koronawirusem (2019-nCoV). Placówka ma powstać w sześć dni. Podobny przypadek miał miejsce kilkanaście lat temu, gdy wybuchła epidemia SARS - informują tamtejsze media.

 

Aktualizacja: Wieczorem we Francji wykryto trzeci przypadek zakażenia koronawirusem. Więcej informacji ma zostać przekazane mediom w sobotę.