Do tragedii doszło w restauracji w centrum 5-tysięcznej miejscowości. Oprócz zabitych są też ranni. Z ustaleń dziennika "Bild" wynika, że urodzony w 1983 roku morderca był w związku z jedną z ofiar.

Policja wychodzi z założenia, że sprawca nie miał wspólników.

Funkcjonariusze sił bezpieczeństwa nie mają jednak całkowitej pewności co do motywów sprawcy, ale przypuszczają, że działał on z pobudek uczuciowych. Apelują też na Twitterze by nie rozpowszechniać spekulacji na ten temat.