Putin, mimo obaw, w oficjalnym przemówieniu nie zaatakował Polski, a wiele wskazywało na to, że wykorzysta do tego uroczystość w Izraelu. Jestem przekonany, że ten scenariusz ulegał zmianie pod wpływem bardzo stanowczej reakcji Polski, ale też państw, które nas wsparły, między innymi dzięki skutecznej akcji dyplomatycznej polskiego rządu. Putin już wie, że ataki na Polskę nie są bezkarne i ponosi się tego poważne konsekwencje. Między innymi takie, że świat może się dowiedzieć o zbrodniach sowieckich i rosyjskich w czasie II wojny światowej zarówno na Polakach, Żydach, jak i innych narodach. Gdyby nie ta zdecydowana postawa, scenariusz dla Polski byłby pewnie o wiele gorszy. Dzisiaj nasz kraj pokazał, że potrafi się obronić i jest suwerenny, nie tylko dlatego, że ktoś nam wolność podarował, ale przede wszystkim dlatego, że sami musieliśmy ją wywalczyć.
Tomasz Sakiewicz