38-letnia Williams w pierwszej połowie stycznia wygrała imprezę WTA w Auckland, ciesząc się z pierwszego od trzech lat triumfu. Pewnie wygrała też swoje dwa pierwsze spotkania w Melbourne, potwierdzając dobrą formę. Przeszkodą nie do przejścia okazała się dla niej jednak w piątek młodsza o 11 lat Wang.

Przełamanie na wagę zwycięstwa w pierwszym secie Azjatka zanotowała w dziewiątym gemie. W drugim walecznością wykazała się Amerykanka, która odrobiła stratę 3:5, a potem doprowadziła do remisu w pojedynku. O zwycięstwie w decydującej partii oraz w całym spotkaniu przez niżej notowaną z zawodniczek znów przesądził jeden "break", który miał miejsce w ostatnim gemie. Wykorzystała ona trzecią piłkę meczową.

Serena Williams odpadła z Australian Open po porażce z Chinką Qiang Wang

Słynna tenisistka z USA posłała 43 uderzenia wygrywające (przy 25 po stronie rywalki), ale zanotowała też 56 niewymuszonych błędów, podczas gdy Wang miała ich tylko 20.

Spotkanie trwało dwie godziny i 41 minut, czyli...o prawie dwie godziny dłużej niż poprzednia konfrontacja tych zawodniczek. W ubiegłorocznym ćwierćfinale wielkoszlemowego US Open Williams zwyciężyła 6:1, 6:0, co zajęło jej 44 minuty.

Po naszym poprzednim meczu wykonałam kawał ciężkiej pracy - zarówno na korcie, jak i poza nim. Mój team zawsze wierzył, że jestem w stanie pokonać Serenę. Dziś w drugim secie byłam nieco niepewna, ale mój umysł podpowiadał mi, że muszę się skupić na korcie, na kolejnym punkcie i muszę sama sobie zaufać

- relacjonowała Chinka.

Amerykanka po raz 19. brała udział w zawodach na kortach twardych w Melbourne. Triumfowała w nich siedmiokrotnie. W ubiegłorocznej edycji zatrzymała się na ćwierćfinale. Poprzednio równie wcześnie co teraz odpadła w 2006 roku. W pierwszej rundzie natomiast z piętnastolatką Coco Gauff przegrała druga z sióstr Williams - Venus.

Wciąż walczy ona o 24. wielkoszlemowy tytuł w singlu i wyrównanie rekordu wszech czasów Australijki Margaret Court. Swoje ostatnie dotychczas zwycięstwo w zawodach tej rangi odniosła właśnie trzy lata temu w Melbourne, będąc już wówczas w ciąży. We wrześniu 2017 roku urodziła córkę, a do rywalizacji wróciła po pół roku. Potem jeszcze czterokrotnie dotarła do finału w zawodach tej rangi (Wimbledon 2018 i 2019 oraz US Open 2018 i 2019), ale za każdym razem musiała uznać wyższość rywalek.

Serena Williams - Qiang Wang 4:6, 7:6 (7-2), 5:7