W każdym razie powołał grupę do spraw zmian w konstytucji, która jeszcze dobrze nie zasiadła do pracy, a już Putin skierował projekt ustawy wprowadzającej poprawki. Teraz członkowie grupy twierdzą, że wszystko było z nimi ustalone i po cichu od dawna pracowali z Kremlem, ale te tłumaczenia nie brzmią poważnie. Spośród przesłanych propozycji zwraca uwagę ta dotycząca utworzenia nowej instytucji – Rady Państwowej wyznaczającej kierunki i koordynującej działania innych organów władzy państwowej. I tu najprawdopodobniej upatrzył sobie nowe miejsce Władimir Putin. Nie może być dłużej prezydentem, nie może być carem, gensekiem, więc zostanie Wielkim Koordynatorem. W Rosji i tak nie było od dawna żadnej demokracji, ale zniesione zostaną nawet jej pozory.