Li powołał się na opinie ekspertów ds. chorób zakaźnych oraz ostatnie zalecenia władz Wuhanu. Ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych dr Zhong Nanshan "przedstawił cenną propozycję, w interesie publicznym. (...) nie jedźcie do Wuhanu. A osoby w Wuhanie są proszone o nieopuszczanie miasta" - powiedział na briefingu wiceszef komisji.

Władze Wuhanu zalecają, by osoby z zewnątrz nie odwiedzały miasta, jeśli nie ma pilnej potrzeby. Mieszkańcy Wuhanu nie powinni opuszczać miasta, chyba że występują szczególne okoliczności"

- dodał w nagraniu zamieszczonym w środę na portalu BBC.

Li podkreślił, że "w ten sposób można ograniczyć ruch osób, ograniczyć możliwość zakażenia (...)". Zaapelował też do mieszkańców Wuhanu o unikanie zgromadzeń.

W środę ministerstwo zdrowia ChRL poinformowało o śmierci kolejnych trzech osób zarażonych nowego typu koronawirusem. Tym samym bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do dziewięciu. Liczba zainfekowanych wzrosła do 440.

Poza Chinami nowy koronawirus został już wykryty również w Tajlandii, Japonii, Korei Południowej i USA. We wtorek amerykańskie władze sanitarne podały, że zamieszkały w stanie Waszyngton trzydziestokilkuletni mężczyzna, który niedawno przebywał zagranicą, jest pierwszym wykrytym w USA nosicielem nowego niebezpiecznego koronawirusa.

W grudniu chińscy lekarze zaczęli mieć do czynienia z nowym typem zapalenia płuc u osób, odwiedzających targowisko w Wuhanie.

Jak informowały chińskie media, badania laboratoryjne wykluczyły, by chodziło tu o koronawirusy wywołujące znane już choroby, jak SARS (zespół ostrej niewydolności oddechowej), MERS (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej), grypa czy ptasia grypa. Eksperci twierdzą, że na razie nowy koronawirus nie wydaje się być tak śmiertelnie groźny jak SARS i MERS, ale wirusy mogą czasami przekształcać się przez mutację w formy bardziej niebezpieczne.