Dodał, że przeżywając w najbliższą niedzielę, 26 stycznia, święto Biblii, chcemy z tą dobrą informacją dotrzeć do jak największej liczby osób.

- Powinniśmy robić wszystko, by Słowo Boże było traktowane jak słowo życia

– powiedział bp Miziński.

Podkreślił też, że Biblia powinna być obecna w naszym codziennym życiu.

- Powinniśmy nie tylko od święta, ale codziennie żyć Słowem Bożym. Objawienie – źródło naszej wiary – zawarte jest właśnie na kartach Pisma Świętego. Jezus jest Słowem Wcielonym. Przeżyjmy jak najlepiej Niedzielę Słowa Bożego i żyjmy tym słowem na co dzień. To w naszych rękach jest los Biblii i przez to nasz los

– wskazał sekretarz Konferencji Episkopatu Polski.

Uczestniczący w konferencji kierownik Katedry Biblijnej na KUL ks. prof. Henryk Witczyk zwrócił uwagę, że dla zrozumienia Pisma Świętego "konieczne jest odczytywanie go w perspektywie życia Chrystusa, Jego misji i całej historii Kościoła". Podkreślił jednocześnie, że ci, którzy głoszą Słowo Boże, ponoszą odpowiedzialność za wypowiadane słowa, które przecież niosą zbawienie.

- Dlatego tak ważna jest nie tylko popularyzacja Biblii, ale też jej jak najpełniejsze poznanie. Pismo Święte nie powinno leżeć na półce z książkami. Powinniśmy zrozumieć, czym tak naprawdę jest Słowo Boże. Tu najważniejsza jest relacja między Chrystusem Zmartwychwstałym i Kościołem jako wspólnotą wierzących

 – podkreślił ks. prof. Witczyk.

Dodał, że dzięki Słowu Bożemu możemy zrozumieć istotę nauczania Chrystusa i Jego przesłanie dla każdego człowieka.

- Słowo Boże ma moc zmieniania naszych serc. Dzieje się tak, gdy przyjmujemy je z otwartością, wtedy odsłania ono przed nami swoją głęboką duchową treść. Wtedy też odkrywamy, że w naszym życiu obecne jest Słowo Żywe, czyli sam Chrystus – zaznaczył ks. prof. Witczyk, podkreślając, że "Słowo Boże ma charakter jednoczący wszystkich wierzących. Buduje także ich tożsamość".

Biblista ks. Marcin Kowalski zwrócił uwagę na obecność Słowa Bożego w liturgii.

- Słowa Bożego słuchamy w liturgii i często tylko w liturgii, chociaż Biblię mamy w naszych domach. Niedziela Słowa Bożego powinna być bramą do całorocznego celebrowania Biblii i czytania jej w liturgii, we wspólnotach i w rodzinach

 – podkreślił ks. Kowalski.

Zaznaczył też, że Słowo Boże jest sercem liturgii i przewija się ono w niej nieustannie.

- Nasza liturgia jest biblijna. Chrystus jest Światłością Świata i przychodzi do nas właśnie przez słowo, dlatego korzystajmy ze Słowa Bożego, by być jak najbliżej Boga

– zachęcił biblista.

Siostra Judyta Pudełko z Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie podkreśliła, że dzięki czytaniu Pisma Świętego pogłębiamy nasza wiarę, poznajemy żywego Boga i nawiązujemy z Nim osobową relację.

- Nie osiągniemy tego bez znajomości Słowa Bożego i życia nim. Zgłębianie i lektura Pisma Świętego mają swoje etapy. Potrzebujemy zrozumienia tego, co tekst mówi sam w sobie. Kolejny etap to odpowiedź na pytanie, co ten tekst mówi mi dziś. Później odpowiadamy sobie na pytanie, co słowo Boże w nas budzi, jak to słowo nas zmienia i czego od nas wymaga. Ostatnim etapem jest doświadczenie Bożej miłości. Kontemplacja pozwala nam wejść w życiodajny dialog z Bogiem, prowadzi do przemiany serca i pogłębionego przeżywania wiary

 – wyjaśniła s. Pudełko.

Papież Franciszek, ustanawiając Niedzielę Słowa Bożego w liście apostolskim w formie motu proprio +Aperuit illis+ napisał: Niedziela Słowa Bożego ma się przyczynić do tego "aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego". Dokument został podpisany w 1600. rocznicę śmierci św. Hieronima – wielkiego miłośnika i tłumacza Pisma Świętego, a jednocześnie w dniu wspomnienia liturgicznego tego doktora Kościoła.