Przewodnicząca Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Nancy Pelosi przyjechała we wtorek po południu na teren lotniska w Krakowie-Balicach. W części wojskowej lotniska Pelosi spotka się z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Przed południem amerykańska polityk odwiedziła były niemiecki obozu Auschwitz, gdzie oddała hołd ofiarom i złożyła wieniec przed Ścianą Straceń. Towarzyszyli jej marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek i Senatu Tomasz Grodzki, którzy także złożyli kwiaty w tym miejscu.

Grodzki podkreślił, że wizyta Pelosi w Polsce miała półprywatny charakter, a wieczorne spotkanie na lotnisku wojskowym w Krakowie-Balicach było robocze.

Po zakończeniu spotkania z Pelosi, Tomasz Grodzki streścił dziennikarzom, czego dotyczyłą rozmowa. W pewnym momencie relacja zrobiła się mocno patetyczna:

To była rozmowa nie tylko mniejszego alianta z silnym aliantem, nie tylko mniejszego partnera z największym mocarstwem świata. Ale to była przede wszystkim rozmowa ludzi, którzy dzielą podobne wartości: poszanowanie demokracji, poszanowanie praw człowieka, praworządność, poszanowanie godności każdej istoty ludzkiej, poszanowanie różnorodności poglądów. Krótko mówiąc: poszanowanie demokracji w jej najlepszym, najzdrowszym wydaniu.
- mówił marszałek Grodzki.

To jeszcze nie wszystko. Zdaniem Grodzkiego kwestia poszanowania demokracji została w trakcie rozmowy bardzo mocno podkreślona.

Rozmawialiśmy o fundamentach demokracji, jakim jest poszanowanie różnorodności ludzi i różnych poglądów: lewicowych, prawicowych, centrowych, ale spierających się w ramach demokracji, a nie poza jej ramami.
- powiedział Tomasz Grodzki.

Tematem rozmów były także relacje polsko-amerykańskie.

Wyraziliśmy zadowolenie ze zniesienia wiz po długim procesie dochodzenia do tego radosnego faktu.
- powiedział marszałek Senatu.