Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Beata Galas poinformowała w poniedziałek, że mężczyzna podejrzany o podpalenie odpadów to bezdomny. "Przyznał się do winy, ale potrafił powiedzieć, dlaczego to zrobił" – powiedziała rzeczniczka.

Prokurator postawił mu zarzut spowodowania pożaru zagrażającego mieniu wielkich rozmiarów. Grozi za to od roku do 10 lat więzienia.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec 45-latka aresztu tymczasowego na trzy miesiące.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej w nocy z piątku na sobotę. Pożar objął dwie hałdy śmieci o wymiarach 30 na 50 metrów i 30 na 20 metrów - odpadów z tworzyw sztucznych - na terenie byłego zakładu Pronit. W kulminacyjnym momencie w akcji gaśniczej brało udział 200 strażaków. Dogaszanie pożaru zakończyło się w niedzielę po południu.