Imponująca jest droga życiowa tego syna polskiej wsi, ogromny jest dorobek, a nie do przeceniania zasługi dla Rzeczypospolitej Polskiej. Jednakże w tym wyjątkowym roku, w którym obchodzimy setną rocznicę zwycięskiej wojny z bolszewicką Rosją i uratowania naszej ojczyzny i Europy przed komunizmem, siłą rzeczy zwracamy się przede wszystkim ku wydarzeniom sprzed wieku. Zaś modląc się w intencji ojczyzny i polskich rolników wypowiadamy szczególnie mocno słowa modlitwy za dusze tych wszystkich mieszkańców polskiej wsi, którzy wnieśli ówcześnie swój wkład, zarówno w odzyskanie jak i w obronę naszej niepodległości

- napisał Kaczyński w liście odczytanym przez posła Wiesława Krajewskiego (PiS).

Ponieważ dziękujemy obrońcom ojczyzny z 1920 roku, będąc wolnymi Polakami, to chylimy też czoła przed wszystkimi działaczami ruchu ludowego i ruchu chłopskiego, których służba Polsce i wolności, których opór przeciwko zniewoleniu, jakże mocno przyczynił się do naszej dzisiejszej niezawisłości. Czynimy tak, czujemy tak, przeżywamy tak, myślimy tak, bo jesteśmy wspólnotą, bo tę wspólnotę współtworzymy zarówno z tymi, co byli przed nami jak i z tymi, którzy po nas nastąpią i z pokolenia na pokolenie będą przekazywane piękne słowa Wincentego Witosa, że nie ma sprawy ważniejszej niż Polska

- podkreślił prezes PiS.

Premier w liście podziękował mieszkańcom Wierzchosławic za to, że od lat pielęgnują dziedzictwo Witosa. "Mam w pamięci zeszłoroczne spotkanie z państwem na uroczystościach z okazji urodzin tego wielkiego polityka. Wszystkim zgromadzonym pragnę przekazać wyrazy szacunku. Jestem głęboko przekonany, że wciąż warto przypominać sylwetkę Wincentego Witosa i rolę, jaką odegrał w budowaniu niepodległego państwa polskiego" - napisał premier w liście, który odczytała podczas uroczystości w Wierzchosławicach poseł PiS Teresa Hałas.

To dzięki jego apelowi, jako premiera rządu, polscy chłopi podczas nawały bolszewickiej tłumnie ruszyli do obrony granic naszego młodego państwa. Nie do przecenienia jest jego rola w budowaniu ruchu ludowego i jednoczenia środowisk wiejskich. Popularyzacja oświaty na wsi i promocje jej cywilizacyjnego rozwoju

- przypomniał szef rządu.

Zaznaczył również, że Witos był samorodnym talentem i wizjonerem na przełomie XIX i XX wieku.

Jego autorytet był szeroko znany i doceniany. I hitlerowcy i komuniści próbowali zaangażować go do swoich fasadowych rządów i uwiarygodnić się w ten sposób w oczach społeczeństw. On jednak odmawiał, bo wiedział, gdzie jest interes Polski, gdzie jest prawda, uczciwość i z kim można budować przyszłość 

- napisał Morawiecki.

Stwierdził także, że naszym obowiązkiem wobec przodków jest zachowanie pamięci o naszej historii i jej wielkich twórcach.