Metropolita szczecińsko-kamieński podkreślił też, że tylko pod krzyżem Polska jest w stanie znowu poczuć swoje serce i pozwolić, by uniosło ono myśli, wolę i działania ku Bożemu tronowi. Zaznaczył, że jego zdaniem w naszym narodzie nie ma podziałów, bo nigdy nie odszedł on od wiary w Boga, Ewangelii i Matki Bożej. – Jako polska rodzina staramy się być wierni Chrystusowi, wierni Ewangelii. Choć mamy wiele różnych słabości i wad, grzechów, to przecież jako naród serca swojego od Boga nigdy nie chcieliśmy odwrócić – stwierdził kaznodzieja.
– Nie jest prawdą, że polski naród jest podzielony, że polskie serca są podzielone. Słyszę to setki razy, ale ja się z tym nie zgadzam. Przez polskie serca nie idzie podział. Wszyscy muszą sobie stawiać pytanie, czy są w tej wielkiej wspólnocie serca niepodzielonego, serca narodowej rodziny, wiary i czynu, czy też sami się gdzieś oddzielają – mówił arcybiskup. Za obecność na Jasnej Górze i słowa, które – mam nadzieję – będą nas niosły przez cały 2020 r., jestem księdzu arcybiskupowi niezmiernie wdzięczny.
Słowa podziękowania kieruję także w stronę ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Przybył na Jasną Górę, jak zwykle ze swoimi niepełnosprawnymi podopiecznymi, i na zakończenie Eucharystii poświęcił kibicom chwilę na ich klubowe barwy. Było też z nami wielu kapłanów, w tym ks. Tomasz Pełszyk, kierownik międzynarodowej Pieszej Pielgrzymki Suwałki–Ostra Brama, jak co roku z zaproszeniem do przeżycia tych szczególnych rekolekcji w drodze. Warto się nad nim pochylić, gdyż 15 lipca pielgrzymka wyruszy na pątniczy szlak już po raz 30., pod hasłem „Dziękujemy za wolność”.
Nasza obecność w duchowej stolicy Polski zawsze jest okazją do zaplanowania kolejnych inicjatyw. Myślę, że wiele dobrego przyniosły koncert Pawła Piekarczyka i wykład Witolda Gadowskiego, który zaprosił nasze środowiska na sierpniowy Marsz Polonii i Polaków do KL Auschwitz. Duże nadzieje wiążę także z prezentacją potrzeb rodaków z Wileńszczyzny, której dokonał Tadeusz Romanowski ze wspólnoty Miłosierdzia Bożego z Solecznik. W tym roku kibice planują wakacyjny wypoczynek dla kilku grup dzieci z Kresów. Przed nami także odbudowa pomnika w Dziewieniszkach zburzonego przez Sowietów, a postawionego przez naszych rodaków w dwudziestoleciu międzywojennym. Wyzwań jest wiele, ale jeśli będziemy ludźmi serca, to damy radę!
Jeszcze raz wszystkim dziękuję za piękne pielgrzymowanie!