Dekret przewiduje też inne sankcje dla amatorów upowszechniającej się w ostatnich latach na Balearach rozrywki, zwanej balconingiem. Osoby przyłapane na skakaniu do basenu z hotelowych balkonów zapłacą grzywnę w wysokości od 6 tys. do 60 tys. euro.

Z opublikowanego w 2019 r. badania wynika, że na terenie Hiszpanii co roku średnio zabija się lub ponosi uszczerbek na zdrowiu 10 turystów wskutek balconingu. Ostatnią śmiertelną ofiarą skakania z balkonu był 20-letni Brytyjczyk, który wypoczywał w kurorcie Magaluf na Majorce.

Jak poinformował w piątek odpowiedzialny w balearskim rządzie za turystykę Iago Negueruela, nowy dekret “ma służyć walce ze skrajnymi zachowaniami urlopowiczów” na tym hiszpańskim archipelagu.

Poza karaniem balconingu dekret wprowadza też zakaz nieograniczonej sprzedaży alkoholu przez placówki hotelowe i punkty gastronomiczne w ramach ofert promocyjnych, m.in. opcji zakupu kilku butelek alkoholu w cenie jednej.

Restrykcje dotyczące sprzedaży alkoholu będą obowiązywać w trzech balearskich kurortach: Magaluf i Playa de Palma na Majorce, a także West End w San Antonio na Ibizie. W każdym z tych miejsc sklepy nie będą mogły sprzedawać alkoholu w godzinach nocnych.

Zatwierdzony w piątek dekret zacznie obowiązywać na Balearach od kwietnia 2020 r. Regionalny gabinet poinformował, że nowe przepisy będą ważne przez 5 lat.