A my nie chcemy wcale bronić średniowiecza. Ono broni się samo, jak róża w zimowym ogrodzie. Ma swoje kolce, ale ma też swoje piękno. Wszystkie „oświecone” mity o średniowieczu więcej mówią o naszej współczesności, niż o nim samym. I jak wszystkie zabobony dają się łatwo wyjaśnić historycznie i racjonalnie.

"Ziemia jest płaska, ale tylko dla pewnej pani profesor", "Nic dla ciała, wszystko dla ducha, czyli rycerz, dama i libido", "Krucjaty budzą wstręt", "Średniowieczna kobieta w samczej opresji", "Pogarda ciała", "Symbolika katedry gotyckiej", "Germańska wyższość, słowiańska lepszość i inne herezje", "Zabobon smutnego średniowiecza", "Żyd na krucjacie, czyli pułapka (nie)oczywistości", "Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i płonący stos Jana Husa" czy "Horror i sztuka, czyli zakazana sekcja" -  to zagadnienia, nad którymi pochylił się Jacek Kowalski w swojej najnowszej publikacji,

Nie zamierzam podejmować dysputy na wszystkich frontach. To już zrobili inni. Zapraszam do spaceru: od mitów, drogą pogodnej gawędy, w głąb wieków średnich.

- mówi autor książki.

 Książka "Średniowiecze. Obalanie mitów" ukazała się nakładem wydawnictwa Zona Zero.