To naprawdę nie moja sprawa, kto z kim się dzieli w dobrych intencjach własnymi pieniędzmi. Problem jest jednak szerszy: widać doskonale, że establishment III RP uczynił z organizacji i akcji Jerzego Owsiaka świetne narzędzie propagandowe. Po śmierci Pawła Adamowicza stało się to już nie tyle jawnie polityczne, co wprost partyjne. Amnezja ludzi Platformy Obywatelskiej, na czele z Donaldem Tuskiem, wręcz zdumiewa. Były prezydent Gdańska, choć umarł tragiczną śmiercią, miał poważne problemy z prawem. I to Platforma nie chciała go jako swojego kandydata na prezydenta tego miasta – bo wydawało się, że będzie w regionie dla partii kłopotem. A dziś? Z pomocą Owsiaka mało go nie kanonizują...