Podczas konferencji prasowej poprzedzającej prezentację wystawy "Bronili Niepodległej", dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, Paweł Żurkowski, przypomniał, że instytucja ta powstała blisko sto lat temu w celu "gromadzenia pamiątek chwały oręża polskiego".

- W zasobach muzeum znajduje się kilkaset tysięcy obiektów. Ten zbiór cały czas się powiększa. W zależności od okoliczności, od możliwości, te nabytki raz są większe, raz nieco mniejsze, ale generalnie opieramy się na darach od różnych instytucji oraz na zakupach, bo trzeba pamiętać, że przetrwanie części zabytków wiązało się z taką czy inną opieką od zniszczenia, więc osoby, które weszły w ich posiadanie, mogą czuć pewnego rodzaju zobowiązanie, iż wkładając swoje zaangażowanie, przyczyniły się do ochrony pewnych zabytków. Siłą rzeczy muzeum ma ograniczone środki i dzięki temu, że czasami możemy skorzystać z tak świetnego mecenatu, jak PKO BP i prezesa Jagiełły, muzeum może korzystać z pewnych zabytków

 - powiedział Żurkowski.

Dyrektor placówki zaznaczył, że wystawa "Bronili Niepodległej" została zrealizowana właśnie dzięki takiemu mecenatowi. PKO BP ufundowało zakup unikatowej kolekcji uzbrojenia, umundurowania i wyposażenia używanego przez żołnierzy Wojska Polskiego w okresie XX-lecia międzywojennego i wojny obronnej Polski w 1939 r. 

- W naszej działalności PKO BP kierujemy się taką domeną, i chcielibyśmy, żeby to było domeną MWP kierujemy się taką zasadą, stwierdzeniem marszałka Józefa Piłsudskiego, którego darzę wielkim szacunkiem - "niech kieruje nami romantyzm celów i pozytywizm efektów". Mamy tutaj pozytywne efekty z działań pracowników Muzeum Wojska Polskiego, bo te wszystkie artefakty są tutaj zebrane

 - mówił Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

- Ja jestem bardzo ciekawy takich opowieści, jakie dyrektor opowiedział o kurtce naszego przodka, który zginał w Katyniu (ppor. Henryka Machila). Mam nadzieję, że więcej takich jak ta historii usłyszymy, które będą nas budowały na kolejne nasze lata współpracy

- dodał prezes PKO BP. Zapytany o cenę zakupionych zabytków, Zbigniew Jagiełło odparł, że "są one bezcenne".

Kurtka garnizonowa wz.1936, należąca do ppor. rez. piechoty Ryszarda Henryka Machila z 73. pułku piechoty, zamordowanego przez Sowietów w Katyniu, jest jednym z eksponatów z bogatej kolekcji nabytej z pomocą banku. Wśród eksponatów, o których podczas prezentacji opowiadał kustosz wystawy, Michał Pacut, znalazły się m.in. granatnik wz. 1936 podniesiony ze szlaku walk 13. Dywizji Piechoty w Puszczy Kozienickiej.

Do unikatowych eksponatów należy również, jedyna w zbiorach MWP, wsypa na poduszkę żołnierską. siodło żołnierskie wyprodukowane w 1939 r. czy telefon polowy AP-36, wyprodukowany w Państwowych Zakładach Tele- i Radiotechnicznych. To jednak tylko niewielka część obszernej kolekcji eksponowanej podczas wystawy "Bronili Niepodległej". 

PKO Bank Polski chwali się swoim zaangażowaniem również w wydarzenia i projekty historyczne, także te z przeszłości. Przed drugą wojną światową bank przekazał wojsku samolot bombowy PZL-37 "Łoś", a w trakcie Powstania Warszawskiego, właśnie w siedzibie banku ulokowane były szpital polowy i Komenda Główna Armii Krajowej.

- Sto lat naszej niepodległości inspiruje nas do tego, by pomyśleć o czynie niepodległościowym. Ja osobiście jestem osobą, która znana jest z tego, że marszałek Józef Piłsudski jest moim idolem i zawsze powtarzam jego powiedzenie, które utkwiło mi w pamięci, dotyczące wyzwań stojących przed Polską, by stawiać sobie cele romantyczne, ale realizować je poprzez pozytywistyczną pracę. Tak samo, jak mówił marszałek Piłsudski, postępujemy w PKO Banku Polskim

- powiedział prezes PKO BP, Zbigniew Jagiełło w rozmowie z portalem niezalezna.pl