Pierwszy z ataków na dżihadystów w Syrii przy użyciu tzw. "ninja bomb" miał miejsce w pobliżu miasta Afrin w rejonie Aleppo. Rakieta przebiła dach samochodu, zabijając trzy osoby. Drugi przypadek użycia AGM-114R9X wydarzył się w miejscowości Atima w muhafazie Idlib. W wyniku uderzenia pocisku miało zostać wyeliminowanych dwóch islamistów z grupy Hayat Tahrir al-Sham. Jednym z zabitych dżihadystów był Abu Ahmad al-Muhajir. 

AGM-114R9X jest zmodyfikowaną wersją kierowanego pocisku powietrze-ziemia Hellfire nieposiadającą głowicy wybuchowej ale ładunek obojętny, przez co zmniejsza możliwość zniszczeń i strat ubocznych, zwłaszcza wśród ludności cywilnej. Do eliminacji nieprzyjaciela wykorzystywana jest energia kinetyczna oraz sześć ostrzy, które są wysuwane z pocisku tuż przed uderzeniem.Na wyposażeniu Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych R9X znalazła się już w roku 2017 jednak o jej istnieniu poinformowano dopiero w maju br. Broń została użyta m.in. do eliminacji zastępcy przywódcy Al-Kaidy Abu Khayr al-Masriego w lutym 2017 roku w syryjskiej prowincji Idlib.