Polska strategia energetyczna przed zmianami uwzględniającymi przyspieszenie w UE miała do 2040 r. kosztować 400 mld zł. Osiągnięcie neutralności klimatycznej, czyli zerowej emisji gospodarki do 2050 r., będzie kosztować jeszcze więcej. I prawdopodobnie państwa Europy Środkowo-Wschodniej, ale też Niemcy, mogą oczekiwać, że środki unijne wesprą tę transformację, pomogą utrzymać stabilność dostaw pomimo wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii w miksie. Natomiast konieczna zmiana uwzględniająca szybsze odejście od węgla będzie w jakiś sposób kompensowana także z poziomu unijnego i to jest kompromis, który być może jest do osiągnięcia, ale niekoniecznie stanie się to na najbliższym szczycie Rady Europejskiej, bo słychać sygnały, że przyjęcie celu neutralności klimatycznej może się opóźnić.

Autor jest redaktorem naczelnym portalu BiznesAlert.