Reklamy, półki sklepowe, komedie romantyczne, już od połowy listopada wszystko mówi nam, że trzeba się postarać, bo w czasie świąt ma być obowiązkowo pięknie i perfekcyjnie. A my zmęczeni codziennym pędem chcielibyśmy odpocząć w gronie najbliższych, więc włącza się potrzeba ucieczki od bycia w obowiązku. Jeśli możemy mieć ten piękny czas bez dodatkowych godzin w kuchni i ze ściereczką, zabieramy prezenty, pakujemy rodzinę i wybieramy gotowe święta.
- tłumaczy psycholog Maja Maciaszczyk.

Jak wynika z najnowszego badania, w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano przyrost rezerwacji w okresie świąt o około 25% każdego roku.

Warto zwrócić uwagę, że choć sam wyjazd to najczęściej ucieczka od przygotowań – z całą pewnością nie jest to ucieczka od tradycji. Zdecydowana większość osób, które decydują się na świąteczny wypad wybiera wypoczynek w Polsce i to całą rodziną, najchętniej w górach, gdzie jest większa szansa na śnieg i zimową oprawę świąt.

Najczęściej są to wyjazdy rodzinne: rezerwujący podróżują w grupach średnio czteroosobowych, pytają hotelarzy o ofertę z kolacją wigilijną, Mikołajem, atrakcjami dla najmłodszych, wspólnym ubieraniem choinki, kuligiem.
- wyjaśniają twórcy raportu.

Co ciekawe, chociaż z ekonomicznego punktu widzenia jest to nieopłacalne, Polacy wciąż decyzję o rezerwacji zostawiają na ostatnią chwilę. Zaledwie kilkanaście procent rezerwujących pomyślało o zimowym wyjeździe już w pierwszym półroczu. Tymczasem taka zapobiegliwość pozwoliła zaoszczędzić nawet połowę tego, co musieliby zapłacić teraz. 

Koszt pakietu obejmujący Wigilię z tradycyjną kolacją i dwa dni świąt zależy od standardu obiektu i dodatkowych świątecznych atrakcji. Zaczyna się od 300 złotych za osobę, ale może sięgać nawet 1400 złotych, jeśli w grę wchodzi tradycyjna wieczerza, wizyta Mikołaja czy grane na żywo góralskie kolędy. Oczywiście, jeśli goście zdecydują się na przedłużenie pobytu na okres przedświąteczny i później między świętami a sylwestrem, średnia cena za dobę spada. 

Okazuje się jednak, że nie wszyscy lubią święta w dużym, rodzinnym gronie. 

Zdarza się, że chcemy uciec przed corocznymi konfliktami, trudnymi relacjami. Uczymy się zdrowego egoizmu, chcemy spędzić czas świąteczny w zgodzie z sobą i swoimi potrzebami, nie czuć presji. Coraz częściej, szczególnie w wielkich miastach, bliskie relacje łączą nas z przyjaciółmi, a nie krewnymi.
- tłumaczy psycholog Maja Maciaszczyk. 

Wtedy często zapada decyzja o wyjeździe w pojedynkę lub z przyjaciółmi. 
W przypadku tego typu rezerwacji w mailach do hotelarzy dominują pytania o dostępność udogodnień typu spa, odległość od stoku czy term albo najbliższego świątecznego jarmarku.