Zdecydowałam się kandydować, bo chcę lepszej przyszłości dla Polski. Przeszłość jest bardzo ważna: to są nasze KARZENIE, to jest nasze doświadczenie. Ale my musimy myśleć i budować Polskę już nawet nie dla naszych wnuków, ale dla naszych prawnuków. Bo WYZNANIA...yyy... bo wyz..... zadania, które przed nami stoją, wymagają długiego czasu i długiego wprowadzania

- tak zaprezentowała się działaczom PO Małgorzata Kidawa-Błońska.

Z kolei konkurent Kidawy-Błońskiej - Jacek Jaśkowiak - stwierdził, przedstawiając się widowni:

Bezpieczna Polska to nie tylko 2 proc. PKB na zbrojenia. To także dobre stosunki sąsiedzkie z Ukrainą i Rosją.

Oboje kontrkandydaci pojawili się w Domu Dziennikarza na Foksal krótko przez godziną 11.

Bardziej spektakularne było wejście Kidawy-Błońskiej, która przybyła wraz z mężem, a towarzyszył jej tłum zwolenników, ubranych w koszulki z napisem "Kidawa 2020", krzyczących "Kidawa! Kidawa!". W grupie tej były m.in. szefowa sztabu poseł Monika Wielichowska i aktorka Anna Nehrebecka.

Wejściu Jacka Jaśkowiaka towarzyszyły jedynie skromne oklaski. Na sali są jednak również jego zwolennicy z napisem "#prezydent JJ"

Na debacie pojawili się czołowi politycy PO m.in. lider partii Grzegorz Schetyna, szef Komitetu Wyborczego Rafał Grupiński.

Sobotnia debata jest jedyną zaplanowaną w ramach prawyborów. Oboje kontrkandydaci od 28 listopada podróżują po Polsce i spotykają się z działaczami PO. Kandydat na prezydenta zostanie wyłoniony 14 grudnia br. podczas konwencji PO w Warszawie.