Grają przeciwko Moskwie ze względów wewnętrznych, by uderzyć w Trumpa, ale trudno byłoby im w przyszłości uzasadnić diametralną zmianę polityki i powrót do idiotycznego resetu w relacjach Waszyngton–Moskwa z czasów pierwszej kadencji Obamy. Jakby paradoksalnie to nie zabrzmiało, dzisiaj demokraci są jeszcze bardziej sceptyczni wobec Kremla niż instalujący amerykańskie bazy i zwiększający obecność żołnierzy USA w Polsce Donald Trump. Po drugie tak samo jak wynik wyborów w USA A.D. 2020 będzie nieistotny z punktu widzenia zmiany polityki międzynarodowej USA, tak pozostanie Trumpa będzie bardzo istotne dla polskich interesów, bo obecny prezydent nie ingeruje i nie będzie ingerował w nasze wewnętrzne sprawy – a prezydent demokrata (Joe Biden?) na pewno by to czynił, wspierając totalną opozycję. Zatem w interesie Polski jest popieranie prezydenta Trumpa.