Macierewicz pytany przez dziennikarzy w Sejmie o komentarz w sprawie wyroku Izby Pracy Sądu Najwyższego ocenił, że jest on "próbą zniszczenia jednej z najważniejszych instytucji, która ma uporządkować polski system praworządności - Izby Dyscyplinarnej".

Dodał, że Izba Dyscyplinarna jest niezbędna do wprowadzenia ładu i zdyscyplinowania całego wymiaru sprawiedliwości, tak, aby system ten działał na rzecz społeczeństwa, a nie na rzecz wybranej kasty.

Odnosząc się do przyjęcia przez prezydenta Andrzeja Dudę ślubowania od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego - Krystyny Pawłowicz, Stanisława Piotrowicza oraz Jakuba Steliny, Macierewicz ocenił, iż było to absolutnie słuszne i zgodne z prawem.

- Trybunał Konstytucyjny musi działać na rzecz praworządności w Polsce

- powiedział Macierewicz i dodał, że zgodnie z decyzją Sejmu prezydent jest zobowiązany przyjąć przysięgę i mianować wybranych ludzi.

Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego w wydanym wczoraj postanowieniu w pierwszej z trzech spraw, których dotyczyło orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada br., uchyliła uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie z odwołania sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego i oddaliła wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy do tej Izby.

Izba Pracy Sądu Najwyższego uznała przy tym, że KRS nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej. Z postanowienia wynika też, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej i prawa krajowego.