Radny Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Lasocki w odpowiedzi na interpelacje otrzymał od zarządu miasta informacje o kosztach wyjazdów służbowych prezydenta Rafała Trzaskowskiego, jego zastępców oraz dyrektorów i wicedyrektorów biur stołecznego ratusza. Dane obejmują czas od końca listopada 2018 r. do początku czerwca 2019 r. Łączna kwota wyszczególnionych w zestawieniach kosztów wyjazdów i wysokości diet sięga 180 tys. zł.

Prezydent Trzaskowski w pierwszym półroczu swojego urzędowania spędził w delegacjach zagranicznych i krajowych niemal miesiąc (25 dni). Najczęściej wyjeżdżał do Brukseli i Londynu. Na przykład w kwietniu, kiedy w Polsce trwał strajk nauczycieli, pojechał do stolicy Belgii w związku z nadzwyczajnym posiedzeniem szczytu Rady Europejskiej w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Sześć zagranicznych wyjazdów kosztowało miasto około 26 tys. zł, a wypłacone z tej okazji diety sięgnęły niemal 5 tys. zł. W ramach krajowych delegacji prezydent stolicy odwiedzał największe polskie miasta. Koszt tych podróży wraz z dietami wyniósł ponad 3 tys. zł.

Dużo mniej na zagraniczne wyjazdy wydali w tym samym okresie zastępcy Trzaskowskiego (ma ich czworo). Podobnie jak ich zwierzchnik jeździli głównie do stolic krajów UE, ale także np. do Australii. Ich podróże wiązały się z udziałem w konferencjach, targach i warsztatach biznesowych. Służyły również zapoznawaniu się z działaniem biogazowni i sortowni odpadów. Kosztowały wraz z dietami ponad 18 tys. zł.

Dyrektorzy z ratusza i kilku ich zastępców wyjeździło w tym samym czasie służbowo około 90 tys. zł. Poza tym wysokość diet im wypłaconych to około 30 tys. zł. Wśród celów podróży były przede wszystkim kraje europejskie, ale także Stany Zjednoczone i Armenia.