To cieszy, bo polscy uczniowie od kilkunastu lat poprawiają wyniki, ale też zadają kłam twierdzeniom o coraz niższym poziomie edukacji młodzieży. Część polityków opozycji i sympatyzujących z nią mediów postanowiła tę wiadomość wykorzystać do ataku na reformę edukacji rządu PiS, a przecież każdy, kto ma choć niewielkie pojęcie o polskiej szkole, wie, że krytyka gimnazjów nie dotyczyła niskiego poziomu nauki, lecz wielu poważnych problemów wychowawczych, które one generowały. Poza tym PISA nie może być jedynym kryterium oceny systemu edukacji. Znamienne, że na pierwszym miejscu uplasowali się uczniowie z Chin, a przecież trudno uznać chińską szkołę, ślepo nastawioną na wyniki, za wzór do naśladowania. Mnie szczególnie cieszy dobry wynik komponentu badania „czytanie i interpretacja”. Rośnie bowiem nowe pokolenie Czytelników kolejnych 2500 wydań „Codziennej”, i kolejnych. Gratulacje i tak trzymać!