Zdaniem Zdrojewskiego szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka, który zadeklarował start w wyborach szefa PO, może nie podołać trudom, jakie będą się w najbliższych latach wiązać z kierowaniem Platformą. Zdrojewski uważa, że kandydować na szefa partii może również obecny europoseł Bartosz Arłukowicz.

W rozmowie z PAP senator PO został zapytany, czy na pewno wystartuje w wyborach na przewodniczącego tej partii.

Docierają do mnie różne sygnały. Cały czas ktoś ze mną rozmawia - szefowie regionów, założyciele PO, jak i nowsi członkowie. Sytuacja wygląda tak, że niemal wszyscy mówią, że potrzebna jest zmiana. Poza bardzo wąską, elitarną grupką nikt nie sądzi, że trwanie Grzegorza Schetyny na stanowisku przewodniczącego jest dobre dla Platformy. Natomiast są duże różnice, jeśli chodzi o pomysł na to, kto powinien zarządzać Platformą po Schetynie i w jakim kierunku Platforma powinna pójść. Z tego powodu postanowiłem, że nie czekając na 14 grudnia ogłoszę zamiar startu i będę niemal każdego dnia podawać punkt po punkcie na Twitterze czy na Facebooku propozycje, jak Platforma powinna się pozycjonować, jak powinna wyjść z kryzysu oraz co powinno być najważniejsze, jeśli chodzi o pryncypia. Najbliższą perspektywą są wybory na przewodniczącego Platformy, natomiast kolejną wybory prezydenckie. Moim zdaniem obecne kierownictwo PO raczej gwarantuje porażkę niż daje szanse na sukces naszego kandydata

- odpowiedział.

Zdaniem polityka "dziś w Platformie wagoniki pchają lokomotywę, a nie odwrotnie".

Pytany o to, czy jego zdaniem Grzegorz Schetyna będzie ubiegać się o reelekcję na stanowisko szefa PO, odpowiedział "nie wiem".

Wydaje mi się, że sam Grzegorz jeszcze tej decyzji nie podjął. Jestem przekonany, że ma poczucie pewnej porażki, wie, że ta porażka jest po części pokłosiem jego błędów. Wydaję mi się też, że ma poczucie pewnego zawodu. Chyba też brakuje mu już w tej chwili motywacji i przekonania, że powinien swoją misję kontynuować

- dodał.

Może wystartować Bartosz Arłukowicz. Są również pomysły, że gdyby Jaśkowiak uzyskał dobry rezultat w prawyborach, byłby naturalnym kandydatem Grzegorza Schetyny na jego następcę. Ale za 10 dni będziemy wszystko wiedzieć

- powiedział.