W rozmowie z „Super Expressem” Grodzki przekonywał, że jego zdaniem zarówno Małgorzata Kidawa-Błońska, jak i Jacek Jaśkowiak są świetnymi kandydatami.

Pytany, wobec kogo bardziej się skłania, odpowiedział, że obecnie zdecydowanie bardziej skłania się ku Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Podkreślił, że jest ona „kobietą niezwykłej kultury, ma prezencję godną pani prezydent RP, ma kontakty na świecie i jest w polityce od dawna”.

Mam o niej świetne zdanie.
- oświadczył.

W pewnym momencie pojawił się również wątek dotyczący politycznej przyszłości Grzegorza Schetyny. Grodzki pytany, czy Grzegorz Schetyna powinien pozostać na stanowisku szefa PO nie szczędził liderowi Platformy komplementów, chwalił jego mądrość i... coś mu doradził.

Jak z nim rozmawiam w cztery oczy, to niewątpliwie jest to człowiek o ponadprzeciętnym intelekcie. Przyklejono mu pewne łatki, ciąży na nim pewne odium, być może powinni mu pomóc spece od PR-u.
- uważa Tomasz Grodzki.

Marszałek Senatu zaznaczył, że na czele Platformy powinien stać silny polityk, który doprowadzi ugrupowanie do zwycięstwa w wyborach parlamentarnych. Pytany, czy tym politykiem jest Schetyna, odparł, że jest on „bardzo silnym politykiem”. Dopytywany, czy w związku z tym powinien zostać szefem PO, odpowiedział, że „z pewnością powinien być obecny w polityce”.