Należy pamiętać, że według oficjalnych danych w Stanach Zjednoczonych mieszka blisko 10 mln osób pochodzenia polskiego, a Chicago jest drugim na świecie po Warszawie miastem pod względem liczby Polaków. Takiego potencjału nie wolno zmarnować, a takie spotkanie jak w Orchard Lake będzie kolejną okazją do zastanowienia się, z kim należy budować siłę i jedność Polonii, by stała się ona pełnoprawnym uczestnikiem życia politycznego w USA. To ważne zwłaszcza rok przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, które miejmy nadzieję wygra obecny prezydent Donald Trump. Podczas trzydniowego zjazdu odbędą się panele tematyczne, w których wezmą udział najważniejsi politycy z Polski, ludzie kultury, nauki, historycy i duże grono dziennikarzy. Przewidywana jest nieoficjalna premiera amerykańska filmu „Legiony”.