W debacie po expose premiera Mateusza Morawieckiego jeden z liderów Konfederacji, Grzegorz Braun, w swoim wystąpieniu - w wątku o obecności sojuszniczych wojsk amerykańskich na terenie Polski - stwierdził:

- (...) mówili o bezpieczeństwie narodowym ludzie, którzy jego gwarancji upatrują w sprowadzaniu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej. I to jest zdrada, ale wysoka izba oswoiła się z tą fałszywą doktryną bezpieczeństwa narodowego do tego stopnia, że nikt nie reaguje.

Nazajutrz jego wypowiedź, z obszernym omówieniem oraz materiałem wideo, znalazła się na portalu prokremlowskiego Sputnika.

Wczoraj Braun nazwał

Czytaj również
Wczoraj Braun nazwał "zdradą" wojska USA w Polsce. Dziś jego wystąpienie zamieścił Sputnik

Wczoraj były szef MON, Antoni Macierewicz, odnosząc się do wypowiedzi Brauna i programu Konfederacji, stwierdził:

"Apeluję do wszystkich zwolenników Konfederacji, aby mieli świadomość, jak olbrzymią szkodę czynią politycy tej formacji, atakując bezpieczeństwo militarne Polski. Reszta programu, biorąc pod uwagę tę kwestię, jest fikcją".

Dzisiaj Braun, mówiąc o Antonim Macierewiczu, powiedział, że "jest świadkiem upadku legendy".

- Z szacunkiem dla człowieka, który mnie wyprzedza na tym łez padole więcej niż generację, z zastrzeżeniem, że to legenda dzieciństwa (...), z bólem jednak jestem świadkiem upadku tej legendy

- stwierdził Braun w Telewizji Republika. Po tych słowach stwierdził, że "nie jest w stanie tego zreferować" i zaczął odsyłać do swoich własnych publikacji.

- Muszę z bólem zauważyć, że upadek tej legendy marginalnie wyraża się też tym, że (...) z pozycji siły medialnej (...) można włożyć mi w usta zdania, których nie powiedziałem, przypisać myśli, których nie wypowiedziałem i intencje, których nie żywię - dodał Grzegorz Braun, czyniąc zarzut, że Macierewicz "miał dopuszczać się tego", "relacjonując wobec rodaków za granicą (...) przypisując mi zupełnie obłędne wypowiedzi".