"Ja na pewno lubię czystą grę, lubię uczciwe zagrania i chciałabym, żeby ta nasza debata, nasza rywalizacja pomogła Platformie, a nie zaszkodziła" - powiedziała Kidawa-Błońska dziennikarzom w środę wieczorem po zakończeniu pierwszego dnia kongresu Europejskiej Partii Ludowej w Zagrzebiu.

Jak przekonywała, jest gotowa do walki w prawyborach, z ciekawym kontrkandydatem jak określiła Jaśkowiaka. Wyraziła nadzieję, na rywalizację w dobrym stylu. Podkreśliła, że w piątek zarząd PO podejmie decyzje dotyczące konwencji wyborczych i ich kolejności, jednak sam system głosowania nie będzie zmieniony i to konwencja krajowa PO podejmie ostateczną decyzję, kto będzie walczył o prezydenturę.

Kidawa-Błońska zadeklarowała, że bardzo lubi prezydenta Poznania. "To bardzo dobry samorządowiec, bardzo dobry prezydent. Wiem, że uprawia boks i jest osobą waleczną" - podkreśliła. Przypomniała, że ona sama kilka tygodni temu zadeklarowała udział w prawyborach PO, dlatego nie jest zaskoczona samym faktem, że ma kontrkandydata. "Tylko wolałbym się dowiedzieć o tym od niego, oficjalnie kto to jest, a nie czekać na otwarcie białej koperty" - zaznaczyła wicemarszałek Sejmu.

Szef PO Grzegorz Schetyna, który również był w Zagrzebiu na kongresie Europejskiej Partii Ludowej, mówił dziennikarzom, że ważne jest, że jest dwóch prawdziwych kandydatów w prawyborach PO. Jego zdaniem rywalizacja Jaśkowiaka i Kidawy-Błońskiej będzie bardzo ciekawa i do końca nie będzie ona rozstrzygnięta.

Oboje mają wielką szansę, żeby wygrać z prezydentem Dudą. Dla mnie to jest ważne, że to są prawdziwe kandydatury, prawdziwa historia, która za nimi stoi, prawdziwe zaangażowanie, prawdziwe emocje i wielka szansa

- mówił lider Platformy.

Schetyna zadeklarował, że on sam trzymał i będzie trzymał kciuki za Kidawę-Błońską, a prawybory chce traktować jako równoległą prezentację kandydatów, a nie jako rywalizację. Jego zdaniem zainteresowanie opinii publicznej prawyborami pokazuje, że są one wielką szansą dla PO i Koalicji Obywatelskiej, że wyłoniony zostanie kandydat, który będzie mógł wygrać wybory.

Przekonywał, że prawybory nie przyczynią się do uzewnętrznienia podziałów w ugrupowaniu. "Tylko taka partia jak PO jest sobie w stanie na to pozwolić: na prawybory uczciwe, otwarte, takie, które decydują o kandydaturze i przechodzą w naturalny sposób do kampanii prezydenckiej" - oświadczył polityk.

Mówiąc o Jaśkowiaku, Schetyna scharakteryzował go jako "twardego zawodnika" i świetnego prezydenta. "Jestem dumny z tego, że PO ma takie zasoby kadrowe" - powiedział. Szef Platformy zapewnił, że cała sytuacja w żaden sposób nie zagraża opóźnieniem startu kampanii wyborczej PO. Kandydat ugrupowania ma być wyłoniony 14 grudnia.