Prof. Maliszewski ocenił exposé premiera Morawieckiego jako "najlepsze strategicznie" spośród wygłaszanych przez polskich szefów rządu.

To wynika z wiedzy i doświadczenia premiera Morawickiego oraz jego zainteresowań wyzwaniami gospodarczymi, wyzwaniami związanymi ze zmianą klimatu

– mówił politolog.

Naukowiec wskazał, że w exposé premier mówił m.in. o dwóch "motorach pierwszej kadencji, które będą kontynuowane". Pierwszy z nich – jak mówił prof. Maliszewski – to solidarnościowe wyrównywanie szans, które opiera się na programach społecznych. Drugi zaś to kwestie wartości.

Premier wskazuje, że PiS będzie miało bardzo silny kręgosłup opierający się na wartościach. Mówi też o normalności, która będzie obroną przed huśtawką światopoglądową. Tą huśtawką będą kołysać z jednej strony Lewica, a z drugiej Konfederacja

– mówił.

Zdaniem prof. Maliszewskiego najistotniejsze jest jednak pojawienie się "trzeciego motoru". Ma być nim – jak mówił naukowiec – rozwój społeczno-gospodarczy w dziedzinach, które są ważne dla Polaków.

To wzrost nakładów na służbę zdrowia z badaniami profilaktycznymi dotyczącymi raka, inwestowania w modernizację szpitali i wreszcie coś, co na prawicy się nie pojawiało – kwestie związane ze smogiem i ochroną klimatu

– powiedział. Wyliczył także kwestie związane z transformacją energetyki, inwestowanie w edukację i pomoc przedsiębiorcom.

Politolog wskazał, że z exposé premiera wyłania się cel, do którego dąży rząd PiS. "To budowanie silnych instytucji państwowych, rozwój społeczno-gospodarczy tak, by Polska pod względem zarobków doganiała państwa starej UE" – mówił. Dodał, że expos

é było strategiczną odpowiedzią na wyzwania, przed którymi stoi dziś Polska. "To zmieniająca się gospodarka, zmiany klimatyczne czy kryzys demograficzny" – wyliczał politolog.

Prof. Maliszewski powiedział też, że exposé skłania do podsumowań politycznych.

Widzimy, że PiS jest partią republikańską, która potrafi poodejmować nowoczesne tematy, odpowiadać na różnego rodzaju pytania, która ma bardzo szeroką grupę wyborców. Nie boi się na przykład kwestii równych płac dla kobiet i mężczyzn

– powiedział. Dodał, że PiS to dziś partia, która zajmuje scenę polityczną od prawej strony do centrum