Nastoletni kibic przerwał sobotnie spotkanie eliminacji Euro 2020 w Jerozolimie. W doliczonym czasie gry meczu Izrael-Polska wtargnął na murawę i podbiegł do Roberta Lewandowskiego. Pościg za intruzem rozpoczęli ochroniarze, a w wyniku zamieszania ucierpiał jeden z nich oraz Tomasz Kędziora.

Sąd nie miał litości dla nastolatka, który przytulił kapitana biało-czerwonych. Chłopak dostał trzyletni zakaz stadionowy. Sytuacja z początku mogła wydawać się groźna. Arbiter spotkania rozważał nawet przedwczesne zakończenie meczu. Robert Lewandowski opisywał jednak później, że nie czuł się zagrożony:

Wiedziałem, że to jest kibic, który chce wbiec na boisko i albo zrobić sobie zdjęcie, albo dotknąć. Byłem spokojny, widać było, że to młody chłopak z uśmiechem na twarzy. Nie było żadnych obaw.

Robert Lewandowski nie czuł się zagrożony, ale intruza nie ominęła kara za wbiegnięcie na boisko